Buszując w necie przypadkowo natknąłem się na artykuł amerykańskiego dziennikarza Glenna LaRocco i doznałem potężnego wstrząsu. Spojrzałem na świat innymi oczami, wydał mi się niebywale piękny. Po szambie, w którym kąpali się przez lata Jeffrey Epstein i jego zdeprawowani przyjaciele, prezentowanym od długiego czasu w mediach, nagle przestałem dusić się tym kurewstwem. Przeczytajcie poniższy tekst LaRocco, a i wam zrobi się lżej na duszy.