Patrol z III Komisariatu Policji wysłano po otrzymaniu zgłoszenia przemocy w jednym z mieszkań budynku przy ul. Damrota w Bielsku-Białej, gdzie słychać było odgłosy awantury.
Zgłoszenie zdarzenia wpłynęło w sobotę o godz. 21.30. Ze zgłoszenia wynikało, iż z mieszkania słychać hałasy i może dochodzić do przemocy. Po dojeździe na miejsce patrolu policji, lokatorzy mieszkania nie chcieli otworzyć drzwi. W celu siłowego otwarcia drzwi na miejsce wezwano strażaków, przyjechał zastęp straży pożarnej z JRG1. Widząc strażaków, domownicy zrozumieli, iż żartów nie ma i… otworzyli drzwi.
W mieszkaniu zastano 40-letniego mężczyznę oraz 37-letnią kobietę, oboje pod wpływem alkoholu. Oświadczyli, iż się pokłócili i głośno rozmawiali. Policjanci nie stwierdzili przemocy, ale ustalili, iż sytuacja jest konfliktowa, a w tle jest nadużywanie alkoholu. Nie było podstawy, aby sporządzić niebieską kartę. W tym przypadku kłótnia została zakończona wizytą policji i strażaków i prawie wyważeniem drzwi.

2 godzin temu








