"30 lat temu, w Wielkanocny Poniedziałek o 5:50, potężna eksplozja gazu zniszczyła 11-piętrowy wieżowiec. Zginęły 22 osoby, a setki straciły dach nad głową. To była jedna z największych katastrof budowlanych w historii Polski. Tego dnia Gdańsk się zatrzymał. Tego dnia świat wielu ludzi runął. Miasto Gdańsk pamięta" – wpis tej treści zamieściła w mediach społecznościowych prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
W ten sposób przypomniała o tragedii, jaka zdarzyła się w Gdańsku trzy dekady temu. W Wielkanocny Poniedziałek nikt w dzielnicy Strzyża nie myślał jeszcze o polewaniu bliskich wodą. O godzinie 5:50 nastąpiła eksplozja. Nikt na początku nie wiedział, co się dzieje.
Pierwszą rzeczą, jaką zauważyli ludzie, którzy wylegli na ulice, był dziwnie stojący wieżowiec. Był krzywy i niższy, niż powinien. Okazało się, iż 11-piętrowy blok ma jedynie 8 kondygnacji. Znikła piwnica, parter, pierwsze i drugie piętro.
Jak czytamy na oficjalnej stronie miasta Gdańsk, w wieżowcu znajdowało się 77 mieszkań, zameldowanych było prawie 300 mieszkańców. Szacuje się, iż na ocalałych piętrach w chwili katastrofy znajdowało się około 120 osób.
Mieszkańcy trzeciego i czwartego piętra mogli ewakuować się przez okna i balkony, ich mieszkania znalazły się tuż nad ziemią. Była to zresztą jedyna droga ewakuacji, bo wyjście z budynku zniknęło. Wielu mieszkańców nie mogło opuścić mieszkań, bo zablokowały się drzwi wejściowe w ich lokalach.
"Akcja ratunkowa trwała w sumie ponad 86 godzin. Osób żywych poszukiwano przy pomocy kamer termowizyjnych, specjalnie wyszkolonych psów i nasłuchu prowadzonego dzięki geofonu" – czytamy na miejskiej stronie.
Solidna konstrukcja wieżowca spowodowała, iż mimo potężnej eksplozji na niższych piętrach, nie zawalił się, ale osiadł na gruzach. Był jednak niestabilny. Przez cały dzień osiadał i przechylał się. Całą okolicę ewakuowano.
Po przeszukaniu wieżowca służby ratunkowe podjęły decyzję o wysadzeniu go w powietrze. Był to prawdopodobnie jedyny sposób na uniknięcie niekontrolowanego zawalenia. Dopiero podczas rozkopywania gruzowiska odnajdowano ciała wielu ofiar.
Przyczyna eksplozji? Teorii było kilka
W katastrofie zginęły 22 osoby, 12 odniosło obrażenia. Według najbardziej prawdopodobnej wersji przyjętej przez prokuraturę wybuch spowodował jeden z mieszkańców, który uszkodził instalację gazową. Prawdopodobnie chciał uzyskać odszkodowanie za zniszczone mieszkanie, a był zadłużony i miał kłopoty finansowe. Najwyraźniej nie przewidział, iż gaz wypełni kilka dolnych kondygnacji budynku i dosłownie je rozsadzi.
Nie można też nie wspomnieć o dziwnej teorii lansowanej przez prawicowego historyka, Sławomira Cenckiewicza. Jego zdaniem wybuch spowodowały służby specjalne, by dobrać się do mieszkania jednego z lokatorów, czyli płk. Adama Hodysza. Miał on rzekomo posiadać dokumenty potwierdzające współpracę Lecha Wałęsy z SB. Ta wersja upadła, ale krąży do dziś jako prawicowy mit.

11 miesięcy temu

![Lany poniedziałek dla morsów. Dobromierz i Olszany nie poddały się pogodzie! [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/20260406_Lany_poniedzialek_w_Dobromierzu_i_Olszanach-15.jpg)



![Krajobraz po burzy. Zerwane dachy, powalone drzewa. Strażacy w akcji [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-krajobraz-po-burzy-zerwane-dachy-powalone-drzewa-strazacy-w-akcji-zdjecia-1775473061.jpg)
![Policyjny pościg, strzały i śmierć. Nowe fakty szokują [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_22-1.png)


