To jedna z największych akcji gaśniczych na Mazowszu od wielu lat. Pożar lasu na granicy powiatów mińskiego i wołomińskiego wciąż nie został opanowany. Ogień objął już około 300 hektarów terenów leśnych, a do walki z żywiołem skierowano ogromne siły ratownicze z całej Polski.
Gigantyczny pożar lasu pod Warszawą. Fot. Komenda Wojewódzka PSP w WarszawiePonad 20 godzin nieprzerwanej walki z ogniem
Akcja trwa od wielu godzin, a sytuacja pozostaje bardzo trudna. Strażacy podkreślają, iż wysoka temperatura, silne podmuchy wiatru oraz brak opadów sprawiają, iż pożar przez cały czas rozprzestrzenia się na kolejne obszary lasu.
W środę rano w działania zaangażowanych było już ponad 800 strażaków oraz przeszło 200 pojazdów ratowniczych. Do miejsca zdarzenia kierowane są kolejne siły, aby powstrzymać rozwój pożaru i ochronić pobliskie miejscowości.
Wsparcie z całego Mazowsza i innych regionów kraju
Do akcji skierowano specjalistyczne plutony i kompanie gaśnicze z wielu powiatów województwa mazowieckiego. Na miejscu pracują między innymi jednostki z powiatów legionowskiego, wyszkowskiego, garwolińskiego, siedleckiego i węgrowskiego.
W działaniach uczestniczą także specjalistyczne kompanie gaśnicze WISŁA i NAREW, a także kompania logistyczna BAZA, odpowiadająca za zabezpieczenie zaplecza dla ratowników.
Mazowieckich strażaków wspierają również funkcjonariusze i ratownicy z innych części Polski. Do akcji włączyły się zespoły z Akademii Pożarniczej, Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie, Wojsk Obrony Terytorialnej oraz wyspecjalizowane grupy gaszenia pożarów lasów z Poznania, Łodzi, Lublina i Olsztyna.
Potężne siły także z powietrza
Gaszenie pożaru wspierane jest nie tylko z ziemi. Nad terenem objętym ogniem nieprzerwanie pracują statki powietrzne wykonujące zrzuty wody.
Do działań skierowano policyjny śmigłowiec Black Hawk, na pokładzie którego znajdują się strażacy specjalistycznej grupy ratownictwa wysokościowego z Warszawy. Dodatkowo akcję wspiera pięć samolotów gaśniczych typu Dromader należących do Lasów Państwowych oraz dwa śmigłowce zadysponowane z Katowic i Opola.
Sytuacja przez cały czas jest bardzo poważna
Służby podkreślają, iż mimo ogromnego zaangażowania ratowników pożar przez cały czas stanowi poważne zagrożenie. Ostateczna skala strat nie pozostało znana, a działania gaśnicze mogą potrwać jeszcze wiele godzin.
Priorytetem pozostaje zatrzymanie rozprzestrzeniania się ognia oraz ochrona okolicznych terenów i mieszkańców. Strażacy apelują również o bezwzględne stosowanie się do poleceń służb oraz unikanie rejonu prowadzonych działań.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Mieszkańcy okolicznych miejscowości powinni śledzić komunikaty służb i zachować szczególną ostrożność. W pobliżu pożaru mogą występować utrudnienia w ruchu oraz zadymienie odczuwalne choćby w większej odległości od miejsca akcji.
Obecnie najważniejsze jest powstrzymanie dalszego rozwoju pożaru. Skala zaangażowanych sił pokazuje, iż strażacy walczą z wyjątkowo trudnym i rozległym żywiołem.

3 godzin temu











