Pożar hali suszarni warzyw – ogromne siły PSP i OSP na miejscu

lukamaro.pl 5 godzin temu

Do takich pożarów nie dochodzi „po prostu”. To są te chwile, kiedy noc nagle przestaje być spokojna, a ciszę rozdzierają syreny i łuna ognia widoczna z wielu kilometrów…

W nocy z poniedziałku na wtorek, około godziny 23:45, doszło do ogromnego pożaru hali suszarni warzyw w Bramkach pod Warszawą. Ogień bardzo gwałtownie objął kompleks kilku połączonych ze sobą hal produkcyjnych, tworząc potężny front pożaru. Płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie, a sytuacja już od pierwszych minut była niezwykle trudna.

Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy straży pożarnej z powiatu warszawskiego zachodniego, ale skala zdarzenia wymusiła kolejne dysponowania. Do akcji włączono liczne siły Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a wsparcie napływało z kolejnych powiatów: grodziskiego, pruszkowskiego, sochaczewskiego, wołomińskiego oraz z Warszawy.

W działaniach biorą udział również strażacy z Sochaczewa i Nowego Dworu Mazowieckiego. Na miejsce zadysponowano ciężki sprzęt, w tym cysternę z jednostki PSP Wołomin oraz dodatkowe cysterny z Warszawy. Do akcji ściągnięto także strażaków z powiatu pruszkowskiego, Żyrardowa i Grodziska Mazowieckiego. To ogromna mobilizacja sił — akcja ratunkowa cały czas się rozwija, a na miejscu pracują dziesiątki zastępów.

To walka z żywiołem, który nie odpuszcza.

Na miejscu obecne są również Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz Policja, które zabezpieczają teren i czuwają nad bezpieczeństwem wszystkich zaangażowanych w działania. Z dostępnych informacji wynika, iż z zagrożonego terenu ewakuowano znaczną cześć osób. Na tę chwilę nie ma doniesień o osobach poszkodowanych, to jedyna dobra wiadomość w tej dramatycznej sytuacji.

Strażacy od wielu godzin prowadzą wyczerpującą akcję gaśniczą, często w ekstremalnych warunkach, walcząc nie tylko z ogniem, ale i z czasem. Każda decyzja, każdy ruch ma znaczenie.

Okoliczności powstania pożaru będzie badać Policja.

To jedna z tych nocy, które na długo zostaną w pamięci mieszkańców regionu…

Fot: Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Idź do oryginalnego materiału