Od 1 maja w Jarosławiu rusza pilotażowy system oznaczania worków na odpady indywidualnymi kodami kreskowymi. Każdy kod będzie przypisany do konkretnej nieruchomości, co ma pomóc w identyfikacji źródła odpadów i poprawie jakości segregacji. jeżeli rozwiązanie się sprawdzi, podobne systemy mogą niedługo pojawić się także w dużych miastach, w tym w Warszawie.
Powód zmian jest prosty – rosnące wymagania dotyczące recyklingu i wysokie kary dla gmin, które nie osiągają wyznaczonych poziomów. W 2026 roku próg ten ponownie wzrósł, a dotychczasowe metody kontroli okazały się mało skuteczne, zwłaszcza w blokach. Tam jeden źle posegregowany worek często oznacza wyższe opłaty dla wszystkich mieszkańców.
Nowy system ma to zmienić. Każde gospodarstwo domowe otrzymuje pakiet kodów, które należy naklejać na worki. Na razie udział w pilotażu jest dobrowolny, a brak oznaczenia nie wiąże się z karami – program ma charakter edukacyjny.
Wątpliwości dotyczące prywatności urzędnicy odpierają jasno: kody nie zawierają danych osobowych, a jedynie numer identyfikacyjny dostępny wyłącznie dla urzędu. Ich celem nie jest inwigilacja, ale ograniczenie nadużyć, takich jak podrzucanie śmieci.
Podobne rozwiązania są już testowane w innych gminach – od identyfikatorów przy oddawaniu odpadów po systemy przypisane do konkretnych adresów. Wszystko wskazuje na jeden kierunek: koniec anonimowości w gospodarce odpadami.
Dla mieszkańców oznacza to jedno – większą kontrolę, ale też większą sprawiedliwość. Ci, którzy segregują prawidłowo, mają w przyszłości przestać płacić za błędy innych.
Grafika: Marek Śliwiński
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!














