33-letni mieszkaniec powiatu bolesławieckiego trafił do aresztu po serii pożarów lasu w okolicach Kozłowa i Biernatowa. Jak ustalili śledczy, mężczyzna sam wzniecił ogień w trzech różnych miejscach, a później brał udział w akcji gaśniczej jako strażak ochotnik. Spłonęło ponad 1,2 hektara lasu należącego do Lasów Państwowych.