Długi czerwcowy weekend dla wielu mieszkańców Opolszczyzny oznacza jedno – wyciągnięcie grilla z garażu, spotkania z rodziną, wyjazdy na działkę i odpoczynek pod gołym niebem. Jednak zanim pierwsza kiełbasa trafi na ruszt, warto przypomnieć sobie kilka zasad, które mogą uchronić przed mandatem, stratami materialnymi, a choćby tragedią. Opolska policja apeluje o rozsądek i przypomina, iż choćby niewielki płomień może wymknąć się spod kontroli.
Kiedy pogoda dopisuje, Polacy masowo ruszają do ogrodów, na działki i tereny rekreacyjne. Trudno wyobrazić sobie długi weekend bez charakterystycznego zapachu pieczonej kiełbasy czy karkówki. Grillowanie stało się niemal narodową tradycją. Problem pojawia się wtedy, gdy dobre nastroje zaczynają zastępować zdrowy rozsądek.
Opolscy policjanci przypominają, iż choć przepisy pozostawiają mieszkańcom sporą swobodę, nie oznacza to całkowitej dowolności. Teoretycznie grill można rozpalić choćby na balkonie czy tarasie. W praktyce jednak takie rozwiązanie bywa źródłem konfliktów z sąsiadami, a czasem również realnego zagrożenia pożarowego. Dym wpadający do mieszkań, iskry unoszone przez wiatr czy tłuszcz skapujący na niższe kondygnacje potrafią skutecznie popsuć atmosferę wspólnego wypoczynku.
Najbezpieczniej jest więc rozpalać grilla na otwartej przestrzeni, z dala od zabudowań. Szczególnej ostrożności wymagają okolice lasów. Wielu wypoczywających nie zdaje sobie sprawy, iż rozpalanie grilla bliżej niż sto metrów od terenów leśnych jest zabronione, chyba iż odbywa się to w miejscu specjalnie wyznaczonym przez zarządcę terenu.
Podobnie wygląda sytuacja z ogniskami. Widok płomieni po zachodzie słońca ma swój niepowtarzalny urok, ale również tutaj obowiązują konkretne przepisy. Na własnej działce ognisko nie może znajdować się tuż przy granicy posesji czy w pobliżu pól uprawnych. Nie wolno też wrzucać do ognia śmieci, liści ani innych odpadów. To nie tylko kwestia ochrony środowiska, ale także obowiązującego prawa. Za łamanie przepisów grożą wysokie kary finansowe, sięgające choćby kilku tysięcy złotych.
Co roku strażacy i policjanci odnotowują zdarzenia, które zaczynały się niewinnie – od przewróconego grilla, iskry przeniesionej przez wiatr czy nieostrożnego użycia łatwopalnej rozpałki. Wystarczy chwila nieuwagi, by rodzinne spotkanie zamieniło się w akcję ratunkową.
Dlatego służby przypominają o podstawowych zasadach. Grill powinien stać stabilnie, z dala od materiałów łatwopalnych. Do rozpalania należy używać wyłącznie przeznaczonych do tego środków. Absolutnie nie wolno dolewać płynnych rozpałek do rozżarzonego węgla. W pobliżu zawsze warto mieć wodę lub inny środek gaśniczy. Nie należy również pozostawiać ognia bez nadzoru, zwłaszcza gdy obok bawią się dzieci.
Najważniejsza zasada jest jednak najprostsza: zanim wrócimy do domu, upewnijmy się, iż ogień został całkowicie ugaszony. To drobiazg, który może zdecydować o tym, czy weekend pozostanie miłym wspomnieniem, czy stanie się początkiem poważnych problemów.
Bo przecież idea długiego weekendu jest prosta. Ma pachnieć grillem, świeżym powietrzem i odpoczynkiem. Nie dymem z pożaru, wizytą straży pożarnej ani mandatem. Kilka minut ostrożności wystarczy, by czerwcowe spotkania przy ruszcie zakończyły się dokładnie tak, jak powinny – spokojnie, bezpiecznie i w dobrym humorze.
Fot. Borko Manigoda z Pixabay











