Zostało kilka czasu. A większość osób choćby nie sprawdza, czy problem dotyczy właśnie ich – choćby 3000 mandatu

6 godzin temu

Wyobraź sobie, iż budzisz się pewnego ranka i dowiadujesz się, iż od kilku dni nie spełniasz obowiązujących wymagań dotyczących prowadzonego przez siebie biznesu.

Nie chodzi o podatki.

Nie chodzi o ZUS.

Nie chodzi o kasę fiskalną.

Chodzi o coś znacznie prostszego.

Coś, co kosztuje mniej niż jedna noc wynajmu apartamentu w środku sezonu.

A mimo to jego brak może oznaczać mandat, problemy podczas kontroli, a w najgorszym scenariuszu ogromne konsekwencje finansowe.

Brzmi nieprawdopodobnie?

A jednak właśnie z taką sytuacją może zmierzyć się w najbliższych tygodniach wielu właścicieli mieszkań, apartamentów i pokoi przeznaczonych dla turystów.

Cichy obowiązek, o którym mówi się zdecydowanie za mało

W Polsce regularnie pojawiają się nowe przepisy.

Jedne wywołują burzę w mediach.

O innych mówi się miesiącami.

Ale są też takie, które przechodzą niemal niezauważone.

Tymczasem to właśnie one potrafią najbardziej zaskoczyć.

Właściciele apartamentów skupiają się dziś na rezerwacjach, cenach noclegów, sprzątaniu lokali, kosztach energii oraz przygotowaniach do sezonu wakacyjnego.

Mało kto zadaje sobie pytanie:

Czy mój apartament spełnia wszystkie wymagania bezpieczeństwa, które będą obowiązywały od lipca?

Jeden niepozorny element może mieć ogromne znaczenie

Strażacy od lat powtarzają jedno.

Większość tragedii można było ograniczyć lub całkowicie im zapobiec.

Pożar rzadko zaczyna się od wielkiej eksplozji.

Najczęściej pojawia się niepozorny dym.

Kilka minut później sytuacja wymyka się spod kontroli.

Podobnie jest z czadem.

Nie ma koloru.

Nie ma zapachu.

Nie ostrzega.

Nie daje drugiej szansy.

Właśnie dlatego eksperci od bezpieczeństwa od dawna apelowali o wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń w miejscach, gdzie nocują ludzie.

Tysiące apartamentów nad morzem mogą zostać objęte nowymi wymaganiami

Świnoujście.

Międzyzdroje.

Kołobrzeg.

Mielno.

Rewal.

Pobierowo.

Dziwnów.

W samych nadmorskich miejscowościach działają tysiące mieszkań i apartamentów wynajmowanych turystom.

Do tego dochodzą pensjonaty, hostele, pokoje gościnne i gospodarstwa agroturystyczne.

Właściciele tych obiektów często inwestują setki tysięcy złotych w wyposażenie, remonty i reklamę.

Tymczasem jeden stosunkowo tani element może zdecydować o tym, czy lokal będzie spełniał obowiązujące przepisy.

Kontrola może zadać tylko jedno pytanie

I właśnie tutaj dochodzimy do sedna.

Po 30 czerwca 2026 roku właściciele najmu krótkoterminowego będą musieli posiadać w swoich lokalach odpowiednie urządzenia ostrzegające przed zagrożeniem.

Mowa o:

czujnikach dymu,

czujnikach tlenku węgla, czyli czadu, jeżeli w lokalu znajdują się urządzenia spalające paliwo, na przykład piecyki gazowe, kotły lub kominki.

To właśnie ten obowiązek może zaskoczyć osoby, które nie śledzą zmian w przepisach.

„Przecież wynajmuję tylko okazjonalnie”

To argument, który pojawia się bardzo często.

Wielu właścicieli uważa, iż skoro udostępniają apartament tylko przez kilka tygodni w roku, przepisy ich nie dotyczą.

To może być błędne założenie.

Jeżeli lokal jest wykorzystywany do najmu krótkoterminowego, obowiązek wyposażenia go w odpowiednie zabezpieczenia może obejmować również taki obiekt.

Ile kosztuje brak przygotowania?

To pytanie zadaje sobie coraz więcej osób.

Odpowiedź nie należy do przyjemnych.

Możliwe konsekwencje

Rodzaj sankcji Wysokość
Mandat do 5 000 zł
Grzywna sądowa do 30 000 zł
Problemy z uzyskaniem odszkodowania możliwe
Odpowiedzialność za skutki zdarzenia możliwa

Najbardziej dotkliwe mogą okazać się jednak nie same kary.

Jeżeli w lokalu dojdzie do pożaru lub zatrucia czadem, brak wymaganych zabezpieczeń może stać się bardzo poważnym problemem.

Czy naprawdę warto ryzykować dla kilkudziesięciu złotych?

To pytanie, które powinien sobie zadać każdy właściciel apartamentu.

Koszt podstawowego czujnika jest niewielki.

Koszt jednego noclegu w okresie często jest wyższy.

A potencjalne konsekwencje mogą być nieporównywalnie większe.

Dlatego wiele osób już teraz montuje wymagane urządzenia i przygotowuje swoje obiekty do nadchodzących zmian.

Pytania i odpowiedzi

Do kiedy trzeba zamontować czujniki?

Termin upływa 30 czerwca 2026 roku.

Kogo dotyczą przepisy?

Właścicieli obiektów noclegowych i lokali przeznaczonych do najmu krótkoterminowego.

Czy Airbnb i Booking również podlegają tym regulacjom?

Tak. Przepisy dotyczą samego sposobu wynajmu lokalu, a nie platformy, przez którą odbywa się rezerwacja.

Czy każdy apartament musi mieć czujnik dymu?

Tak, o ile podlega nowym wymaganiom dotyczącym najmu krótkoterminowego.

Kiedy wymagany jest czujnik czadu?

Wtedy, gdy w lokalu znajdują się urządzenia spalające paliwo, na przykład piecyki gazowe lub kominki.

Jaka kara grozi za brak czujnika?

Mandat może wynieść do 5 tysięcy złotych, a grzywna choćby do 30 tysięcy złotych.

Czy kontrola może sprawdzić wyposażenie lokalu?

Tak, właściciel powinien zapewnić zgodność obiektu z obowiązującymi przepisami bezpieczeństwa.

Podsumowanie

Wielu właścicieli apartamentów nad morzem skupia się dziś na sezonie wakacyjnym, rezerwacjach i rosnących kosztach prowadzenia działalności. Tymczasem już za chwilę zacznie obowiązywać wymóg, który może zadecydować o bezpieczeństwie gości i spokojnym prowadzeniu biznesu.

Jeżeli wynajmujesz apartament, mieszkanie lub pokoje turystom, warto już dziś sprawdzić, czy Twój lokal posiada wymagane czujniki dymu i czadu. Lepiej zrobić to teraz, niż dowiedzieć się o obowiązku dopiero podczas kontroli.

Wielu właścicieli apartamentów popełni ten sam błąd. Potem może być już za późno

DNI MORZA 2026 W ŚWINOUJŚCIU. MIESZKAŃCY PODZIELENI. JEDNI ZACHWYCENI, INNI MÓWIĄ O „NAJGORSZYM PROGRAMIE OD LAT”

Idź do oryginalnego materiału