Zamieszki w Albanii, stolica w ogniu. Premier zagroził protestującym

1 godzina temu

Protesty w Albanii przybrały na sile. Demonstranci domagają się zwiększenia nakładów na edukację i dymisji premiera kraju. Dochodzi do strać z policją. Funkcjonariusze strzelają z armatek wodnych w kierunku protestujących. W niedzielę Edi Rama, szef albańskiego rządu, zagroził karami pieniężnymi "każdej osobie, która znajduje się w tłumie" dopuszczającym się aktów przemocy.

Reuters; President.gov.ua / CC BY 4.0 / Wikimedia Commons
Premier Albanii Edi Rama odniósł się do trwających w kraju protestów

Trwające od kilku miesięcy antyrządowe protesty w Albanii z każdym tygodniem stawały się coraz ostrzejsze. Eskalacja nastąpiła w połowie października. Obecna sytuacja w Tiranie jest napięta, dochodzi do zamieszek. Protestujący ścierają się z siłami bezpieczeństwa. W odpowiedzi służby używają m.in. armatek wodnych czy gumowych kul.


Studenci i uczniowie wyszli na ulice w nadziei, iż uda im się wywalczyć większe nakłady finansowe na naukę. Chcą także, aby Edi Rama ustąpił ze stanowiska premiera, zarzucając rządowi korupcję. Polityk nie zamierza jednak tego robić. W zeszłym tygodniu zwrócił się do protestujących, twierdząc, iż demonstracje "bardziej szkodzą akcesji Albanii do Unii Europejskiej niż rządowi".

Gorąco w Tiranie. Premier Albanii zagroził protestującym

Podczas protestów doszło do licznych aktów przemocy i zniszczeń. Uczestnicy manifestacji zaatakowali m.in. budynek resortu edukacji i inne obiekty rządowe. Podpalili także kosze na śmieci, samochody i komisariat policji w Tiranie. W siedzibie partii rządzącej wybito szyby, a policja została obrzucona kamieniami. W ruch poszły także koktajle Mołotowa i ładunki pirotechniczne.

ZOBACZ: Awantura na całego w parlamencie Albanii. Politycy zaczęli się szarpać

- Każdy, kto domaga się mojej dymisji, jest w błędzie, jeżeli sądzi, iż można ją wymusić lub narzucić w jakikolwiek sposób; nie uważam jednak, by wszystko, co mówią i czego się domagają, było niesłuszne - powiedział w niedzielę Edi Rama, podczas wystąpienia transmitowanego na Facebooku..


Premier Albanii zapowiedział, iż w związku z protestami wprowadzone zostaną nowe kary finansowe. We wspomnianym wystąpieniu przekazał, iż w najbliższych dniach złożony zostanie projekt ustawy przewidujący grzywny dla "każdej osoby pozostającej w tłumie" dopuszczającym się aktów przemocy. Polityk dodał, iż będzie to dotyczyć również "osób ukrywających swoją tożsamość". Kary mają przekraczać 500 euro.

ZOBACZ: Gwałtowne starcia na Bałkanach. Ponad 300 rannych w 10 dni


Według AFP przedstawiona przez Ramę ustawa dotyczy również udzielania odszkodowań dla małych przedsiębiorstw poszkodowanych w wyniku protestów. Obejmuje także działania wymierzone w osoby, które "zachęcają, organizują lub koordynują udział małoletnich uczniów w demonstracjach".

WIDEO: Latająca Tesla. Elon Musk zaprezentował samochód przyszłości
Idź do oryginalnego materiału