Mężczyzna wyskoczył z okna płonącego mieszkania na czwartym piętrze w bloku w Wejherowie. - Poszkodowany wylądował na skokochronie, a następnie trafił pod opiekę ratowników - przekazał polsatnews.pl mł. asp. Grzegorz Hinz z wejherowskiej straży pożarnej. Policja bada przyczyny pożaru.
Wyskoczył z płonącego mieszkania na czwartym piętrze. Chwile grozy w Wejherowie

Pożar w bloku na Osiedlu Kaszubskim w Wejherowie wybuchł w piątek przed godziną szóstą rano. Strażacy zastali ogień buchający z okien mieszkania na czwartym piętrze. W akcji gaszenia brały udział cztery zastępy PSP wspomagane przez dwa zastępy OSP. Na czas jej trwania ewakuowano dziewięć osób, mieszkańców jednej z klatek.
Mężczyzna wyskoczył przez okno. Nic mu się nie stało
W trakcie akcji ratunkowej jeden z mężczyzn musiał wyskoczyć przez okno płonącego mieszkania. Mł. asp. Grzegorz Hinz, oficer prasowy KP PSP w Wejherowie, przekazał w rozmowie z polsatnews.pl, iż mężczyzna wylądował na skokochronie, czyli specjalne poduszce, która amortyzuje upadek z wysokości. Następnie trafił pod opiekę ratowników. Nie odniósł obrażeń mogących zagrażać jego życiu.
ZOBACZ: Setki ludzi uciekały przed ogniem. Wśród nich Polacy. "Kilka minut"
Serwis nadmorski24.pl udostępnił w mediach społecznościowych nagranie z pożaru nadesłane przez jednego z czytelników. Widać na nim akcję ratunkową strażaków, jak i moment skoku mieszkańca z balkonu wprost na skokochron.
ZOBACZ: Strzały w Wejherowie. Mężczyzna w stanie krytycznym
Mł. asp. Grzegorz Hinz poinformował również, iż akcja straży zakończyła się sukcesem i nikt więcej nie został poszkodowany. Dokładne przyczyny wybuchu pożaru nie są na razie znane, wyjaśnia je lokalna policja.


1 godzina temu









