
- Żona obudziła się i poczuła gorąco na policzku. Chciała włączyć światło, ale prądu już nie było. Przez okno w drzwiach wejściowych zobaczyła ogień. Paliły się belki stropowe. Obudziła mnie. Próbowaliśmy się ubrać. Złapałem tylko dwa telefony. Wybiegliśmy na bosaka na zewnątrz. Wtedy runął sufit. To cud, iż przeżyliśmy – opowiada dramatyczne wydarzenia nocy z 7 na 8 lutego pan Wojciech Pulit. Państwo Pulitowie obudzili się po pierwszej w nocy. Wtedy wezwali pomoc. – To była mroźna noc, ponad 10 stopni. Sąsiad przyniósł mi buty. Zaczęły zjeżdżać straże, ale pożar był już zaawansowany – wspomina pan Wojciech. Zjechało 10 jednostek straży pożarnej. Z Laszek, Bobrówki, Miękisza Starego i Nowego, Duńkowic, Szówska, Koniaczowa, Zapałowa i dwie z Jarosławia. Przyjechało pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne i policja. Niestety, mimo sprawnej akcji ratunkowej, nie udało się uratować dorobku ich życia. – Mieliśmy drewniany strop, podwieszany płytami kartonowymi. Wszystko runęło w jednej chwili. To, na co pracowaliśmy 20 lat, strawił ogień – mówi pan Wojciech. Ludzka pomoc je

![Spłonęła altanka w Świdnicy. Czy to było podpalenie? [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/IMG_20260406_195838.jpg)

![Krasnystaw. Auto stanęło w płomieniach. Interweniowała straż pożarna [FILM]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-krasnystaw-auto-stanelo-w-plomieniach-interweniowala-straz-pozarna-film-1775496624.jpg)





![Policyjny pościg, strzały i śmierć. Nowe fakty szokują [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_22-1.png)