Z kieszeni wypadł mu telefon. Strażacy kilkanaście minut szukali telefonu i jego właściciela. Nietrzeźwa kobieta podczas snu ciężko oddychała. Jej koleżanka wezwała służby. Gdy ratownicy przybyli na miejsce kobieta obudziła się i zapewniła, iż nie potrzebuje pomocy. Podczas sprzątania samochodu wciśnięty został przycisk eCall. Po chwili na podwórku pojawili się strażacy, policjanci i ratownicy medyczni. Na kuchni w hotelu przypaliła się patelnia i uruchomił się alarm. To tylko niektóre z przykładów interwencji, gdzie do akcji wyjeżdżają wszystkie służby.
Gdy operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymuje sygnał o zagrożeniu zdrowia, bądź życia ludzi, nie ma chwili do stracenia. Sygnał trafia do najbliższego miejsca zdarzenia Pogotowia Ratunkowego, dyżurnych Państwowej Straży Pożarnej i Policji. Na miejsce natychmiast dysponowane są służby. Tak operatorom CPR, jak i dyżurnym w powiatowych stanowiskach kierowania trudno ocenić zakres niezbędnej pomocy. Opierają się oni na przekazanych informacjach, a w ostatnim czasie coraz częściej na automatycznych powiadomieniach.
Gdy dochodzi do wypadku, czy to w samochodzie, podczas jazdy na rowerze, w zakładzie pracy, czy w domu, każda sekunda ma znaczenie. Ale będąc osobą poszkodowaną nie zawsze jesteś w stanie wezwać pomoc.
Dziś funkcje alarmowe, które automatycznie reagują na zdarzenia posiada gro urzędów, zakładów pracy, hoteli, szpitali, czy choćby kościołów. Od niedawna takie automatyczne powiadamianie o zdarzeniu montowane jest również w samochodach. Europejski system szybkiego zawiadamiania o wypadkach drogowych (eCall) jest częścią każdego samochodu zarejestrowanego w Polsce od 1 kwietnia 2018 r. To niewielkie urządzenie sprzężone z systemami bezpieczeństwa pojazdu, które uruchamiane jest podczas zdarzenia, ale włączyć można je także automatycznie przyciskiem znajdującym się w okolicach lusterka wstecznego.
Podobne systemy wbudowane są także w nowsze wersje telefonów. Takie systemy alarmowe posiadają między innymi iPhony. Urządzenia potrafią wykryć wypadek (nagły wstrząs, uderzenie) i automatycznie połączyć się z lokalnym numerem alarmowym udostępniając informacje o położeniu urządzenia służbom ratowniczym. Po wykonaniu takiego połączenia urządzenie może także wysłać SMS-a do wprowadzonych do bazy kontaktów osób najbliższych.
Gdy do ratowników trafia taki automatyczny sygnał, ci wykonują telefon w celu potwierdzenia zdarzenia, jednak gdy telefon powiązany czy to z monitoringiem, czy systemem eCall, czy naszym iPhonem nie odpowiada, na miejsce natychmiast dysponowane są wszystkie służby. Gdy zastępy strażaków, zespoły ratownictwa medycznego i patrole policji są w drodze, dyżurni starają się nawiązać kontakt z ewentualnym poszkodowanym. Brak kontaktu, nieodwołanie alarmu oznacza potrzebę pomocy.
Coraz częściej zdarzają się jednak fałszywe zgłoszenia. Tylko od początku roku do dnia 19 marca 2026 r. do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Lwówku Śląskim wpłynęło 12 zgłoszeń, które po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej okazały się alarmami fałszywymi.
Alarmy fałszywe stanowią istotny problem dla służb ratowniczych, ponieważ angażują siły i środki, które w tym samym czasie mogą być potrzebne przy rzeczywistych zagrożeniach. Każde takie zgłoszenie wiąże się z koniecznością zadysponowania zastępów straży pożarnej, co generuje koszty oraz wpływa na gotowość operacyjną jednostek.
Jak wskazuje mł. kpt. Grzegorz Faliński Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim, zgodnie z obowiązującą klasyfikacją, alarmy fałszywe dzielimy na trzy podstawowe grupy i są to alarmy złośliwe – zgłoszenia celowo wywołane w celu wprowadzenia służb w błąd, alarmy w dobrej wierze – wynikające z błędnej oceny sytuacji przez zgłaszającego oraz alarmy z instalacji wykrywania – pochodzące z systemów automatycznego wykrywania zagrożeń.
– Do ostatniej kategorii zaliczamy zgłoszenia przekazywane do Straży Pożarnej za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego, pochodzące z Systemów Sygnalizacji Pożarowej zainstalowanych w obiektach, jak również z systemów eCall montowanych w pojazdach. – wskazuje Zastępca Komendanta PSP w Lwówku Śląskim, który nie kryje, iż w ostatnim czasie obserwuje się wzrost liczby zgłoszeń generowanych automatycznie przez urządzenia mobilne.
W bieżącym roku wśród zgłoszeń, które w rzeczywistości nie wymagały reakcji służb były:
03.01.2026 – Lwówek Śląski – prawdopodobny pożar sadzy w kominie
08.01.2026 – Lwówek Śląski – prawdopodobne zagrożenie budowlane
11.01.2026 – Brunów – instalacja SSP
20.01.2026 – Rakowice Małe – osoba na lodzie
21.01.2026 – Lubomierz – instalacja SSP
27.01.2026 – Lwówek Śląski – prawdopodobny pożar sadzy w kominie
29.01.2026 – Giebułtów – prawdopodobny pożar
04.02.2026 – Wleń – instalacja SSP
27.02.2026 – Lubomierz – instalacja SSP
01.03.2026 – Lwówek Śląski – prawdopodobnie próba samobójcza
06.03.2026 – Radoniów – zamknięte drzwi do mieszkania
18.03.2026 – Wieża – prawdopodobnie wypadek
– Komenda Powiatowa Państwowa Straż Pożarna w Lwówku Śląskim apeluje o odpowiedzialne korzystanie z numerów alarmowych. W przypadku omyłkowego zgłoszenia lub aktywacji systemu alarmowego należy niezwłocznie poinformować operatora o braku zagrożenia. Pozwoli to uniknąć niepotrzebnego dysponowania sił ratowniczych. Jednocześnie podkreślamy, iż w przypadku realnego zagrożenia zdrowia, życia lub mienia należy niezwłocznie kontaktować się z numerem alarmowym 112. Szybka i adekwatna reakcja świadków zdarzenia ma najważniejsze znaczenie dla skuteczności działań ratowniczych. – podkreśla mł. kpt. Grzegorz Faliński.

2 godzin temu



![Skutki wichury w regionie. To już druga z rzędu doba walki z żywiołem [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/skutki_wichury.jpg)







