Wielki test odporności Polaków! Ruszył ogólnopolski trening obrony cywilnej w 1500 punktach

8 godzin temu

W obliczu rosnących napięć geopolitycznych i nowych wyzwań bezpieczeństwa państwo stawia na praktyczne szkolenie obywateli. W sobotę w blisko 1500 lokalizacjach w całej Polsce zorganizowano Krajowy Trening Rodzinny w ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Pod okiem policjantów, strażaków i ratowników medycznych tysiące rodzin uczyło się zasad pierwszej pomocy, procedury „4U” oraz zachowania w trakcie alarmów. Zobacz, jak Polacy przygotowują się na kryzysy i na co rząd wyda 34 miliardy złotych!

Interwencja straży pożarnej. Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

Praktyka zamiast teorii. Zasada 4U, fantomy i symulatory pożarowe

Krajowy Trening Rodzinny zorganizowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji to największa tego typu inicjatywa edukacyjna w powojennej historii Polski. W całym kraju powstały punkty szkoleniowe, w których obywatele mogli bezpośrednio od ekspertów dowiedzieć się, jak reagować na sygnały alarmowe, gdzie szukać bezpiecznego ukrycia oraz w jaki sposób prawidłowo założyć stazę taktyczną lub wykonać resuscytację. Program Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) ma wykształcić społeczne nawyki, które w warunkach klęsk żywiołowych, katastrof przemysłowych czy agresji zbrojnej zadecydują o ocaleniu życia.

Województwa przygotowały różnorodne scenariusze szkoleniowe. Na Lubelszczyźnie w 118 placówkach policjanci kładli nacisk na reagowanie na agresora z ostrym narzędziem i postępowanie wedle żelaznej zasady 4U – „uważaj, uciekaj, ukryj się, udaremnij atak”. Na Śląsku w 83 punktach, w tym w Katowicach nad Stawem Morawa, rodziny ćwiczyły na mobilnych symulatorach pożarów domowych i stoiskach Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Podobne oblężenie przeżywały sale gimnastyczne w Świętokrzyskiem (m.in. kielecki Zespół Szkół Ekonomicznych) oraz w 50 lokalizacjach na Opolszczyźnie, gdzie samorządowcy podkreślali konieczność budowy powszechnej odporności społecznej.

Kartka z numerami zamiast telefona. Strażacy radzą, jak spakować rodzinę

Eksperci biorący udział w ćwiczeniach zwracają uwagę na detale, które w chaosie kryzysowym okazują się krytyczne. Mł. kpt. Karolina Jaworska, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie, zaapelowała do rodzin o stworzenie domowego planu awaryjnego. Powinien on określać stałe miejsce zbiórki po ewakuacji oraz zawierać fizyczną, spisaną na papierze listę kontaktów do najbliższych.

– Żyjemy w czasach, w których wszystko jest elektroniczne, a nie mamy tych numerów na papierze; warto je spisać przypomniała rzeczniczka mazowieckich strażaków. W przypadku awarii stacji bazowych telefonii komórkowej, ataku hakerskiego na infrastrukturę telekomunikacyjną lub blackoutu rozładowany telefon staje się bezużyteczny. Rodzinne schematy działania i wcześniejsze przećwiczenie scenariuszy ewakuacyjnych redukują panikę u dzieci i pozwalają opanować emocje w pierwszych, decydujących minutach alarmu.

Tłumy na Mazowszu

Największa frekwencja towarzyszyła manewrom na Mazowszu, gdzie otwarto aż 250 punktów szkoleniowych. W Warszawie akcja cieszyła się gigantycznym zainteresowaniem mieszkańców, którzy całymi rodzinami ruszyli na zorganizowane przez straż pożarną i służby medyczne pokazy i warsztaty.

Wielu rodziców podkreślało, iż w dobie niepokojów na wschodzie praktyczna wiedza o samoobronie cywilnej daje bezcenne poczucie

Źródło: PAP

Idź do oryginalnego materiału