Uderzenie pioruna odebrało im dorobek życia. Ruszyła zbiórka dla Ani i Roberta z Rakowisk

slowopodlasia.pl 6 godzin temu
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w środę, 1 lipca, podczas gwałtownej nawałnicy, która przeszła nad powiatem bialskim. Rodzina spędzała ten czas wspólnie, świętując imieniny seniorki rodu, Haliny. Przed godziną 18:00 w Rakowiskach rozległ się potężny huk – piorun uderzył bezpośrednio w budynek gospodarczy stojący na posesji.Ogień błyskawicznie objął cały dach konstrukcji, a silne porywy wiatru tylko podsycały płomienie. Deszcz, mimo iż lał strumieniami, okazał się bezradny wobec żywiołu. Przez kilka dramatycznych minut wiatr kierował gęste, czarne kłęby dymu oraz płomienie wprost na budynek mieszkalny oraz sąsiadującą z nim niewielką, rodziną firmę. Konieczna była natychmiastowa ewakuacja wszystkich osób znajdujących się na miejscu.Czytaj też: Burza spustoszyła region: Wsie bez wody, zerwany dachy i zniszczone uprawy [ZDJĘCIA, WIDEO]Na miejsce katastrofy natychmiast skierowano liczne zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Białej Podlaskiej oraz okoliczne jednostki OSP. Dzięki ogromnemu poświęceniu ratowników oraz sprawnie przeprowadzonym działaniom w skrajnie trudnych warunkach, ogień nie zdołał przenieść się na dom i restaurację. Co najważniejsze, nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru. Niestety, budynek gospodarczy spłonął doszczętnie, a wraz z nim rzeczy, na które właściciele ciężko pracowali przez lata. W płomieniach zniszczeniu uległy specjalistyczne maszyny rolnicze wykorzystywane przez Roberta w gospodarstwie sadowniczym, a także sprzęt warsztatowy, narzędzia oraz wyposażenie niezbędne do codziennego funkcjonowania i prowadzenia pizzerii.Właściciele pizzerii w Rakowiskach to postacie doskonale znane lokalnej społeczności. Przez lata prowadzenia biznesu wykarmiły tysiące mieszkańców Białej Podlaskiej, okolicznych wiosek oraz gości z całego kraju i zagranicy. Ania kojarzona jest przez wielu z pracy w lokalnych szkołach, a Robert z działalności sadowniczej, organizacji eventów i klubów muzycznych. Znajomi opisują ich jako ludzi niezwykle skromnych, którzy zawsze woleli pomagać innym, niż sami prosić o jakiekolwiek wsparcie.Widząc ogrom tragedii, najbliżsi pary – Ola, Kacper i Mateusz – postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i założyli zbiórkę internetową pod hasłem „Pomóżmy Ani i Robertowi”. Cel zbiórki na portalu pomagamy.pl został określony na 40 000 złotych. Środki te mają pomóc w uporządkowaniu pogorzeliska i odbudowie tego, co bezpowrotnie zabrał żywioł. Akcja spotkała się z natychmiastową reakcją – w ciągu zaledwie jednego dnia 199 osób wpłaciło już 19 844 złote.Właściciele pizzerii za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych wyrazili ogromne wzruszenie falą solidarności, jaka ich spotkała. Podziękowali za każde dobre słowo, telefony i wiadomości, które dają im siłę do dalszego działania w tych trudnych chwilach.CZYTAJ TEŻ:
Idź do oryginalnego materiału