Tragiczna śmierć druh OSP Kaźmierz. 50-letni strażak zginął po upadku z drzewa w Obornikach

5 godzin temu

Do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Obornikach zgłoszenie wpłynęło dokładnie o godzinie 9:59. Po dojeździe na miejsce Kierujący Działaniem Ratowniczym zastał mężczyznę w wieku około 50 lat leżącego na ziemi po upadku z drzewa. Świadkowie poinformowali, iż poszkodowany nie daje oznak życia, a jedna z osób postronnych prowadzi zewnętrzny masaż serca.

Strażacy natychmiast przystąpili do działań:

  • zabezpieczyli miejsce zdarzenia,
  • ewakuowali poszkodowanego w bezpieczne miejsce,
  • przejęli resuscytację krążeniowo-oddechową od świadka,
  • kontynuowali czynności zgodnie z procedurą medyczną do przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego.

Po przybyciu ratowników medycznych przekazano im pełną informację o sytuacji. Wspólna reanimacja trwała jeszcze przez kilkanaście minut. Ostatecznie Kierownik zespołu ZRM podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych czynności – stwierdzono zgon.

Jak udało się ustalić, tragicznie zmarły był pracownikiem firmy zajmującej się wycinką i pielęgnacją drzew. Mężczyzna od wielu lat był także aktywnym druhiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaźmierzu – jednostka już wydała komunikat z kondolencjami dla rodziny i bliskich.

Na miejscu pracował technik kryminalistyczny, który zabezpieczył ślady i materiał dowodowy. Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem ustalenia dokładnych okoliczności wypadku. Wśród badanych wersji jest m.in.:

  • awaria lub uszkodzenie uprzęży zabezpieczającej,
  • brak stosowania zabezpieczeń wysokościowych,
  • błąd techniczny lub ludzki podczas wykonywania prac na wysokości.

W działaniach ratowniczych uczestniczyły łącznie dwa zastępy straży pożarnej w sile 8 strażaków.

Śmierć 50-letniego druh OSP Kaźmierz to kolejna bolesna strata w środowisku strażackim i pracowników wysokościowych w regionie. Policja i Państwowa Straż Pożarna raz jeszcze apelują o bezwzględne stosowanie sprzętu ochrony indywidualnej (uprzęży, lonży, amortyzatorów) podczas wszelkich prac na wysokości – choćby na własnej działce i przy „rutynowych” czynnościach.

Rodzina i bliscy proszeni są o uszanowanie ich prywatności w tym wyjątkowo trudnym czasie.

Idź do oryginalnego materiału