Tragedia o świcie. Rodzina z Trzeszczan straciła w pożarze dorobek swojego życia [ZDJĘCIA]

2 godzin temu
Zgłoszenie o dramacie wpłynęło do strażaków o godzinie 5:15. Sąsiad, który zauważył kłęby dymu i języki ognia wydobywające się przez okna, natychmiast zaalarmował służby. Gdy pierwsze zastępy dotarły na miejsce, sytuacja była już krytyczna.– Stwierdzono rozwinięty pożar budynku mieszkalnego. Ogień wydobywał się przez otwory okienne oraz dach budynku – relacjonuje st. kpt. Marcin Lebiedowicz, rzecznik prasowy KP PSP w Hrubieszowie.W morderczej walce z ogniem, która trwała ponad 5,5 godziny, wzięło udział kilkanaście zastępów straży pożarnej, w tym zawodowcy z Hrubieszowa oraz druhowie z OSP Trzeszczany, Werbkowice, Nieledew i Mołodiatycze.Cud, iż nikt nie zginąłW płonącym domu przebywało sześć osób. Na szczęście wszyscy zdołali opuścić budynek przed przyjazdem ratowników. Mimo iż nikt nie doznał obrażeń od ognia czy dymu, interwencja medyczna była konieczna – 6-letnia dziewczynka uderzyła się w głowę podczas dramatycznej ucieczki z domu.CZYTAJ TEŻ: Lubycza Królewska: Samochód z 5 osobami wjechał pod pociąg. Śmigłowce LPR zabrały rannych [ZDJĘCIA]Wstępne ustalenia wskazują, iż przyczyną tragedii mógł być nieszczelny piec centralnego ogrzewania. Końcowy werdykt wyda jednak biegły z zakresu pożarnictwa. Właściciel posesji oszacował straty na około 400 tys. zł.Gmina rusza z pomocą Władze gminy Trzeszczany od pierwszych godzin deklarują pełne wsparcie dla poszkodowanych. Pracownicy Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz wójt Aneta Karpiuk pracują nad zapewnieniem rodzinie dachu nad głową.- W całej gminie Trzeszczany jest poruszenie dalszym losem pogorzelców - mówi wójt Aneta Karpiuk. - o ile chodzi o kwestie mieszkaniowe, to sprawy są już w trakcie realizacji, niebawem na pewno będziemy wiedzieć, gdzie będą mieszkać poszkodowani w pożarze - zaznacza wójt Gminy Trzeszczany.„Tu też są ludzie o dobrych sercach”Pytam panią wójt Karpiuk, czy gmina Trzeszczany zaproponowała pogorzelcom jakąś pomoc finansową?- Otrzymają to, co się im należy, zgodnie z przepisami. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej już zajął się tematem, weryfikowane są dokumenty. Ta rodzina również pod tym względem zostanie zabezpieczona - zapewnia wójt Gminy Trzeszczany. - A o ile chodzi o wsparcie finansowe, w internecie zorganizowana została zrzutka, tam również można wpłacać na pomoc poszkodowanym w pożarze. Tutejsi sołtysi są w terenie i także zbierają datki wśród mieszkańców, to zechce dokonać wpłaty na rzecz pogorzelców, na pewno to zrobi. Tu tez są ludzie o dobrych sercach - kończy rozmowę wójt gminy Trzeszczany Aneta Karpiuk."Pożar zabrał im wszystko - pomóżmy im wrócić do domu"Solidarność z poszkodowaną rodziną można okazać również online. W sieci ruszyła zbiórka pieniędzy, która ma pomóc rodzinie stanąć na nogi po tej niewyobrażalnej tragedii. Każda złotówka ma teraz znaczenie dla odzyskania przez nich poczucia bezpieczeństwa."Ogień zabrał wszystko: dach nad głową, wspomnienia, rzeczy codziennego życia i dorobek wielu lat ciężkiej pracy" - na portalu Zrzutka napisała organizatorka zbiórki dla pogorzelców z Trzeszczan. "To wspaniali, dobrzy ludzie – zawsze życzliwi, pomocni dla innych, nigdy nie odmawiający wsparcia, gdy ktoś go potrzebował. Ania to wspaniała, ciepła i niezwykle życzliwa osoba, którą wielu ludzi zna z jej ogromnego serca i zaangażowania w pracę z dziećmi. Jako instruktor tańca od lat dzieli się swoją pasją, ucząc najmłodszych nie tylko kroków tanecznych, ale również radości, pewności siebie i wiary w swoje możliwości. Zawsze uśmiechnięta, pomocna i pełna energii. Ania jest również mamą cudownej sześcioletniej córeczki, dla której stara się stworzyć ciepły i bezpieczny dom. W tym domu mieszkali także jej rodzice – kochający dziadkowie oraz jej brat który jest wsparciem dla Nich wszystkich. Wspólnie z Anią tworzyli prawdziwą rodzinę pełną wzajemnej troski, wsparcia i miłości. Niestety tragiczny pożar w jednej chwili odebrał im wszystko. Dom, który był miejscem codziennych spotkań, rodzinnego ciepła i wspólnych chwil, przestał istnieć. Dziś ta dobra i skromna rodzina potrzebuje naszej pomocy, aby móc znów stanąć na nogi i odbudować to, co ogień bezlitośnie zabrał. Przed nimi bardzo trudna droga – odbudowa domu i próba powrotu do normalności. Sami nie będą w stanie tego udźwignąć" - napisano na profilu zbiorki na portalu Zrzutka pl.
Idź do oryginalnego materiału