Szczęśliwy finał niedzielnej akcji. Strażacy wyciągnęli kota z dwudziestometrowej głębi

3 godzin temu
Do zdarzenia doszło 29 marca. Po godzinie 12:00 dyżurny chełmskiej straży pożarnej otrzymał nietypowe zgłoszenie z miejscowości Majdan Ostrowski. Wynikało z niego, iż kot wpadł do nieczynnej studni, a głębokość, na jakiej uwięzione zostało zwierzę, wynosiła blisko 20 metrów. Sytuacja była poważna – tak duża wysokość oraz ograniczona przestrzeń uniemożliwiały właścicielom samodzielną pomoc pupilowi.Profesjonalny sprzęt w użyciuNa miejsce natychmiast zadysponowano zastępy z Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie oraz druhów z OSP KSRG Wojsławice. Ratownicy musieli wykazać się dużą precyzją, by w bezpieczny sposób dotrzeć do dna betonowego kręgu i nie wystraszyć uwięzionego kota.- Po dotarciu na miejsce przystąpiliśmy do działań ratowniczych, mających na celu wydobycie zwierzęcia. Działania zakończyły się powodzeniem. Kot został wydobyty cały i zdrowy oraz przekazany pod opiekę właścicieli – relacjonują przebieg akcji strażacy z OSP Wojsławice, biorący udział w działaniach.Apel o zabezpieczanie studniTym razem historia skończyła się na szczęście jedynie na strachu. Strażacy przypominają jednak o konieczności solidnego zabezpieczania starych i nieużywanych ujęć wody. Dwudziestometrowa studnia stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale przede wszystkim dla ludzi, w tym dzieci.Czytaj też:
Idź do oryginalnego materiału