Świdniccy strażacy od stycznia bez mechanicznej drabiny. Jest szansa na pozyskanie nowej

4 godzin temu

Od kilku miesięcy drabina mechaniczna świdnickich strażaków jest wycofana z użytkowania w związku z prowadzoną naprawą. Koszt zakupu nowej to co najmniej 4 mln złotych. Taki zakup przekracza finansowe możliwości Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy. Jest jednak szansa, iż w tym roku uda się pozyskać nowy wóz.

Posiadana przez Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy drabina mechaniczna Iveco Magirus o wysięgu 28 metrów została wyprodukowana w 2002 roku i przy normie eksploatacyjnej wynoszącej 20 lat już od pewnego czasu czekała na wymianę. Z tego względu świdniccy strażacy od kilku lat zabiegali o zakup nowej drabiny. To jednak spory wydatek. – Koszt to ponad 4 mln złotych. To w zasadzie 1/3 naszego rocznego budżetu, dlatego taki nabytek normalnie byłby całkowicie poza naszym zasięgiem – wskazywał przed rokiem bryg. Łukasz Grzelak, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy.

W styczniu mechaniczna drabina trafiła do specjalistycznego serwisu i od tego czasu świdniccy strażacy muszą posiłkować się podnośnikiem koszowym o wysięgu 23 metrów, który znajduje się na wyposażeniu Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Świebodzicach, albo dysponować do zdarzeń drabinę mechaniczną z Ochotniczej Straży Pożarnej w Świdnicy. – Jesteśmy zabezpieczeni drabiną z OSP Świdnica, która tak naprawdę wykonuje całą pracę naszej drabiny. Podnośnik ze Świebodzic ma jednak dłuższy czas dojazdu i pierwsza na miejscu z reguły jest właśnie drabina OSP Świdnica. Ona też nie jest najmłodsza, ale jest sprawna i przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa mieszkańców – mówi Grzelak.

Liczymy na to, iż do końca tego miesiąca nasza drabina wróci z naprawy, dzięki czemu cały nasz park maszynowy będzie sprawny. Liczymy też, iż jeszcze w tym roku otrzymamy nową drabinę, bo czasokres obecnej już wychodzi. Byliśmy w rozdzielniku komendanta wojewódzkiego, więc jest szansa, iż taki sprzęt również do nas trafi – informuje zastępca komendanta powiatowego. Co w takiej sytuacji stałoby się z właśnie przechodzącą naprawę drabiną z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Świdnicy? – Nie chcemy z niej rezygnować i być może trafi ona do Świebodzic. Dla straży pożarnej każda drabina jest na wagę złota – zaznacza Grzelak.

/mn/

Idź do oryginalnego materiału