
W piątek, 23 stycznia 2026 roku, w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu odbędzie się kolejna rozprawa w głośnej sprawie dotyczącej Józefa Kurasia ps. „Ogień”. Jego syn, Zbigniew Kuraś, od lat walczy o zadośćuczynienie za krzywdy wyrządzone ojcu przez komunistyczne organy ścigania oraz za dramatyczne konsekwencje, jakie represje przyniosły całej rodzinie.
Rozprawa w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu
Rozprawa zaplanowana jest na piątek, 23 stycznia 2026 roku, na godzinę 9:00. Sprawa dotyczy odszkodowania za niesłuszne represje komunistyczne wobec Józefa Kurasia – jednej z najbardziej kontrowersyjnych i jednocześnie symbolicznych postaci powojennego podziemia niepodległościowego na Podhalu.
Wnioskodawcą jest Zbigniew Kuraś, syn „Ognia”, który domaga się sprawiedliwości i zadośćuczynienia za krzywdy oraz szkody doznane przez jego ojca. W postępowaniu reprezentują go mec. Anna Bufnal oraz mec. Katarzyna Szybowska-Zünbülzanbak.
Życie naznaczone wojną i represjami
Józef Kuraś przez całe życie związany był z działalnością niepodległościową. Podczas II wojny światowej prowadził konspiracyjną walkę z niemieckim okupantem. W odwecie Niemcy zamordowali jego ojca, żonę Elżbietę oraz ponad dwuletniego syna.
Po wojnie Kuraś początkowo podjął współpracę z władzami Polski Ludowej. gwałtownie jednak, wobec aresztowań, pacyfikacji, deportacji do ZSRR ludzi podziemia oraz wydania na niego nakazu aresztowania, w kwietniu 1945 roku ponownie rozpoczął działalność konspiracyjną. Utworzył Oddział Partyzancki „Błyskawica”, którego celem była walka o niepodległość Polski. W 1946 roku oddział stał się jedną z najsilniejszych struktur zbrojnego podziemia na Podhalu, a działania przybrały skalę przypominającą otwartą wojnę.
Dramatyczny finał i śmierć w szpitalu
W lutym 1947 roku „Ogień” został otoczony przez oddziały Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Nie mając możliwości ucieczki i obawiając się brutalnych przesłuchań, tortur oraz nieuchronnej kary śmierci, próbował popełnić samobójstwo, ciężko raniąc się w głowę.
Zmarł 22 lutego 1947 roku w szpitalu w Nowym Targu. W tym samym czasie jego druga żona urodziła syna Zbigniewa, którego nie było mu dane zobaczyć.
Represje wobec rodziny i propaganda
Represje wobec Józefa Kurasia nie zakończyły się wraz z jego śmiercią. Ciało nie zostało wydane rodzinie, ale wywiezione do Krakowa, aby grób nie stał się miejscem manifestacji. Do dziś nie ustalono miejsca jego pochówku.
W kolejnych latach władze komunistyczne prowadziły intensywną kampanię propagandową, przedstawiając „Ognia” jako bandytę, psychopatę, koniokrada i współpracownika ruchów faszystowskich. Wdowa po Kurasiu oraz jego syn przez lata byli poddawani szykanom i społecznemu ostracyzmowi. Rodzina nigdy nie doczekała się pełnej rehabilitacji ani żadnego zadośćuczynienia.
Walka o sprawiedliwość trwa
Piątkowa rozprawa w Nowym Sączu to kolejny etap długiej batalii o symboliczne i prawne rozliczenie komunistycznych represji wobec Józefa Kurasia i jego bliskich. Sprawa budzi ogromne emocje i ponownie stawia pytania o granice odpowiedzialności państwa za krzywdy wyrządzone w czasach totalitarnego systemu.
Czy po blisko 80 latach rodzina „Ognia” doczeka się sprawiedliwości i oficjalnego zadośćuczynienia? Odpowiedź może zapaść już w najbliższych tygodniach w sądeckim sądzie.

1 dzień temu









