Spółdzielnia zapowiada kontrole. Będą sprawdzać klatki schodowe

1 godzina temu

Siedlecka Spółdzielnia Mieszkaniowa rusza z akcją czyszczenia klatek schodowych. Rowery, hulajnogi, wózki dziecięce, meble i inne rzeczy pozostawione na klatkach będą usuwane. Spółdzielnia wystosowała do mieszkańców apel o samodzielne posprzątanie klatek. Jak zapowiada prezes SSM Sławomir Zakrzewski, "nikt nie będzie mógł liczyć na taryfę ulgową, bo klatki to nie składowiska", a nieprzestrzeganie przepisów w tym przypadku jest po prostu niebezpieczne.

Ostatnio zauważyliśmy, iż bardzo dużo rowerów trafia na klatkę schodową. Zawężane są drogi ewakuacyjne. Jest to problem dla wszystkich służb, zarówno straży pożarnej, jak i pogotowia ratunkowego. Podamy datę, damy dzień lub dwa, żeby mieszkańcy sami usunęli rzeczy. Jeżeli nie zostaną usunięte, będziemy je zabierać – dodaje wiceprezes Zakrzewski.

Zabierane z klatek przedmioty będą trafiały do depozytów w magazynach mieszczących się w budynkach administracyjnych spółdzielni. jeżeli przez cały czas będą się pojawiać, spółdzielnia planuje zgłaszać to straży pożarnej. Ta za zastawianie klatek schodowych może wlepić mieszkańcom bloków mandaty na kwotę choćby 5 tys. złotych.

Zabronione w blokach

Nie wszyscy wiedzą, że przechowywanie rzeczy na klatkach schodowych jest niezgodne z przepisami przeciwpożarowymi. Klatki schodowe to drogi ewakuacyjne na wypadek pożaru lub gdy w budynku dojdzie do innej niebezpiecznej sytuacji. Zastawianie ich meblami, wózkami czy rowerami jest wykroczeniem zagrożonym mandatem. Każda przeszkoda może bowiem spowolnić działania służb i utrudnić komuś opuszczenie budynku.

Idź do oryginalnego materiału