Spłonęła wieża widokowa w rezerwacie Czarny Las. Strażacy podejrzewają podpalenie [ZDJĘCIA]

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Do zdarzenia doszło we wtorek, 11 sierpnia. Zgłoszenie o pojawieniu się ognia w rejonie ścieżki edukacyjnej w Czarnym Lesie wpłynęło do służb po godzinie 14:00. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Parczewa oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Milanowa, Czeberaków, Rudna Drugiego, Radcza, Jasionki i Gęsi.Kiedy pierwsze zastępy dotarły w rejon zagrożenia, drewniana wieża widokowa była już w całości objęta ogniem. Akcję gaśniczą mocno utrudniała specyfika terenu – bagniste i trudno dostępne podłoże wymusiło na strażakach użycie dronów oraz tłumic ręcznych.– Z uwagi na to, iż był to dosyć trudny, bagnisty teren, zadysponowano zespół dronowy, żeby oszacować wielkość pożaru i sposób jego rozprzestrzeniania. Łącznie podano pięć prądów wody w natarciu – relacjonuje nam oficer prasowy komendanta powiatowego PSP w Parczewie, mł. bryg. Krzysztof Fila.Mimo iż sytuację udało się w miarę gwałtownie opanować, dokładne przelewanie i dogaszanie pogorzeliska trwało jeszcze ponad trzy godziny, aby wyeliminować ryzyko ponownego pojawienia się zarzewia ognia. Działania gaśnicze zakończyły się przed godziną 18:30.Ogień strawił łącznie około 40 arów poszycia leśnego, kęp traw oraz młodnika. Straty materialne są jednak dotkliwe ze względu na zniszczoną infrastrukturę turystyczną rezerwatu. – W całości spłonęła drewniana wieża widokowa oraz częściowo kładka przebiegająca przez teren bagnisty, w szczególności jej elementy bezpośrednio wokół wieży. Wstępnie leśniczy oszacował koszt wybudowania takiej wieży na około 20 tysięcy złotych – przekazał mł. bryg. inż. Krzysztof Fila.W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Służby gaśnicze nie mają wątpliwości, iż ogień pojawił się bezpośrednio przy drewnianej konstrukcji widokowej.– Wstępnie ustaliliśmy, iż najprawdopodobniej doszło do zaprószenia ognia przez osobę postronną – albo ktoś pozostawił ogień, albo umyślnie podpalił wieżę. Ogień rozprzestrzeniał się bezpośrednio od niej. Dokładne przyczyny pożaru będzie teraz ustalała policja we współpracy z leśnikami – podsumowuje rzecznik parczewskich strażaków.
Idź do oryginalnego materiału