Śledczy rozpoczęli zabezpieczanie śladów związanych z pożarem dawnej piekarni w Starachowicach. Analizie mają zostać poddane nieznane substancje chemiczne, które znajdowały się wewnątrz budynku.
Jak informuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach aktualnie na miejscu zdarzenia pracują śledczy, którzy próbują ustalić co było przyczyną zdarzenia.
– Ustalamy co było przyczyną pożaru i czy możliwe, iż doszło do celowego podpalenia. Zabezpieczamy także beczki oraz znajdujące się w nich substancje, które następnie poddamy analizie. Sprawdzimy czy nie były to nielegalne substancje i czy nie stanowiły zagrożenia dla środowiska – mówi prokurator.
Jak informowaliśmy, w środę (19 sierpnia) strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w Starachowicach. Na ulicy Składowej palił się budynek dawnej piekarni. W akcji gaśniczej wzięło udział 10 strażackich zastępów. Z uwagi na obecność beczek z nieznanymi substancjami na miejsce została wezwana Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego Kielce 1.

7 godzin temu













