Rodzinna tragedia w Lutyni w powiecie średzkim. Nie żyje 20-latka, matka walczy o życie. Policja zatrzymała 22-letniego członka rodziny

3 godzin temu
Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałkowe popołudnie w Lutyni pod Wrocławiem. Na jednej z posesji strażacy gasili pożar budynku gospodarczego, jednak na miejscu odkryto znacznie tragiczniejszą sytuację. Dwie kobiety z ranami kłutymi i ciętymi wymagały natychmiastowej pomocy. Mimo podjętej reanimacji życia 20-letniej kobiety nie udało się uratować. Jej matka w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala. Zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego przy ulicy Słonecznej wpłynęło do straży pożarnej około godziny 14.40. Do akcji skierowano dziewięć zastępów straży pożarnej. Po ugaszeniu ognia ratownicy odnaleźli na posesji dwie ciężko ranne kobiety. Według śledczych obrażenia wskazują na użycie ostrego narzędzia, najprawdopodobniej noża.

Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz prokuratora. Funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania, które doprowadziły do zatrzymania 22-letniego mężczyzny mającego związek ze sprawą. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, zatrzymany jest spokrewniony z obiema kobietami i wcześniej nie był notowany.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Środzie Śląskiej zostało wszczęte w kierunku zabójstwa. Śledczy wyjaśniają okoliczności tragedii, ustalają przebieg zdarzeń oraz motyw działania zatrzymanego.

Do sprawy odniosła się również sołtys Lutyni Joanna Bryła, która w mediach społecznościowych napisała, że
Idź do oryginalnego materiału