Rodzinna kłótnię odreagowała... podpaleniem, straty sięgają 30 tys. zł

1 godzina temu
Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielny wieczór (13 września) tuż po godzinie 22:00. Mieszkańców sąsiedztwa wyrwał ze snu trzask płonącego dachu i ryk nadjeżdżających wozów strażackich. Płonęły budynki gospodarcze wypełnione drewnem oraz sprzętem budowlanym i warsztatowym. Strawiony przez ogień majątek poszedł z dymem w zaledwie kilkadziesiąt minut.Zemsta po kłótni44-latka z gminy Uchanie przyznała, iż podłożyła ogień pod drewniane zabudowania, aby „odreagować” sprzeczkę z rodziną swojego męża. Budynki wraz z wyposażeniem spłonęły doszczętnie. Kilka dni po pożarze ujęto podpalaczkę podejrzewana o podłożenie ognia. - Wartość strat w związku z pożarem wyniosła 30 tysięcy złotych. Kobieta usłyszała zarzuty zniszczenia mienia. Przyznała się do popełnienia czynu i dobrowolnie poddała się karze. Jak ustalono 44-latka odpowiadała już dwukrotnie przed sądem za podpalenie innych budynków - informuje sierż. Marzena Jabłońska z Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.Podpalaczka recydwistkaZa doprowadzenie do niebezpiecznego pożaru i puszczenie z dymem dorobku teściowej grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd z pewnością weźmie pod uwagę jej niechlubną, ognistą przeszłość. To nie był pierwszy piromański wybryk 44-letniej kobiety z gminy Uchanie – w przeszłości stawała ona przed sądem dwukrotnie za podpalenia!
Idź do oryginalnego materiału