Raport za 200 tys. zł napisała AI? Pełnomocniczka rządu w ogniu krytyki

1 godzina temu

Opracowany pod kierownictwem pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski Barbary Mróz-Gorgoń raport "Polaków Portret Własny" został wygenerowany z użyciem sztucznej inteligencji - twierdzi Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. Ekspert wskazuje m.in. na błędy czy luki w przypisach i bibliografii charakterystyczne dla AI. Raport kosztował 200 tys. zł, zapłaciło Ministerstwo Sportu i Turystyki.

KPRM, Fundacja Marka Polska
Barbara Mróz-Gorgoń kierowała pracami nad raportem "Polaków Portret Własny"

Think tank Fundacja Marka Polska opublikował dokument "Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska". Badania i opracowanie wyników zleciło w ramach zadania publicznego Ministerstwo Sportu i Turystyki, przekazując na ten cel 200 tys. zł.

Pracami kierowała Barbara Mróz-Gorgoń, która 31 lipca została powołana na funkcję pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski w randze sekretarz stanu.

ZOBACZ: "To godzenie w najważniejszy interes Polski". Tusk z apelem do Nawrockiego

Według Sebastian Meitza z Instytutu Sobieskiego raport "Polaków Portret Własny" nie jest rzetelnym opracowaniem naukowym, ale dokumentem wygenerowanym z użyciem sztucznej inteligencji.

Raport o marce Polski za 200 tys. zł. Pracami kierowała sekretarz stanu

Ekspert we wpisie opublikowanym na X zwraca m.in. uwagę na luki w strukturze przypisów oraz błędy w bibliografii charakterystyczne dla tekstu generowanego maszynowo przez AI. Meitz zwraca też uwagę na niekonsekwencje w opisie metodologii badań. W jednym miejscu raportu mowa o siedmiu warsztatach Design Thinking, w drugim o pięciu, a w trzecich o trzech.

⁉️ Czy “Markę Polska” ma nam wygenerować sztuczna inteligencja?

⁉️ Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 000 złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI?

⁉️ Czy mogę prosić Panią Minister prof. @b_mroz_gorgon o odniesienie się do tych pytań… pic.twitter.com/lM2AY88oAh

— Sebastian Meitz (@MeitzPL) August 20, 2026

W raporcie znalazły się także charakterystyczne dla sztucznej inteligencji błędy rzeczowe, jak stwierdzenie, iż Katowice znajdują się w "północnym centrum" Polski. Nie brakuje anglojęzycznych wtrętów czy wskazań na źródła, które kilka mają wspólnego z treścią, która do nich odsyła.

"Koniecznie trzeba wyjaśnić". W raporcie Katowice to "północne centrum" kraju

Ujawnione błędy obiły się szerokim echem w mediach społecznościowych, użytkownicy odnajdują kolejne fragmenty świadczące do wykorzystaniu AI na dużą skalę. I tak w opisie archetypu "matki Polski" (nie Polki) pada określenie "guardianka", w raporcie postawiono także tezę, iż młodzi Polacy obok niemieckiego czy francuskiego nierzadko posługują się językiem mandaryńskim, a w całej historii Nagrodę Nobla otrzymało tylko pięcioro Polaków.

ZOBACZ: Seniorzy znaleźli nietypowe zastosowanie dla AI. Badanie CBOS mówi jasno

- Treść tego raportu prawdopodobnie została wygenerowana przez AI i to koniecznie trzeba wyjaśnić - skomentował na antenie Polsat News Wojciech Kardyś, podkreślając, iż raport został "opublikowany i kupiony za publiczne pieniądze".

"Mamy panią profesor, w randze Sekretarza Stanu, z funkcją pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polska. Mamy też raport, w którym jest wskazana jako kierownik merytoryczny projektu i autor raportu. Mamy również 200 000 złotych, jakie Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazało Stowarzyszeniu Konferencje i Kongresy w Polsce na realizację zadania publicznego. (…) Ja, po lekturze tego raportu, mam też bardzo dużo pytań. A Państwo?" - napisał Sebastian Meitz z Instytut Sobieskiego.

WIDEO: "Mieliśmy być inni niż PiS". Koalicjantka gorzko o decyzji Tuska
Idź do oryginalnego materiału