Pożar w Tomnicach, który miał miejsce w sobotnie popołudnie (18 kwietnia 2026) - to kolejne zdarzenie w regionie, które pokazuje, jak gwałtownie ogień potrafi się rozprzestrzeniać i jak kluczowa jest natychmiastowa reakcja służb. Skala akcji była duża, a działania wymagały pełnej koordynacji i wykorzystania nowoczesnego sprzętu.
Skoordynowana akcja gaśnicza z udziałem aż 10 zastępów straży pożarnej doprowadziła do szybkiego ograniczenia rozprzestrzeniania się ognia, dzięki czemu uratowano pozostałą część budynku mieszkalnego. Choć ucierpiało mienie znacznej wartości, w zdarzeniu na szczęście nikt nie został poszkodowany - mówi Mateusz Dymarski, zastępca oficera prasowego komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie.
https://krotoszynska.pl/wiadomosci/pozar-domu-w-gminie-krotoszyn-na-miejscu-dziewiec-zastepow-strazy-pozarnej/HIX8SnpdJjJDI0LfpXigPożar w Tomnicach. Ogień objął budynek gospodarczy i część domu
Zgłoszenie do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Krotoszynie wpłynęło 18 kwietnia o godzinie 15:39. Na miejsce natychmiast skierowano cztery zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie, w tym oficera operacyjnego, a także jednostki OSP z Krotoszyna, Roszek, Biadek, Koźmina Wielkopolskiego, Orpiszewa oraz Tomnic.
Po przybyciu pierwszych zastępów sytuacja była bardzo poważna.
W momencie przybycia pierwszych zastępów pożarniczych na miejsce zdarzenia budynek gospodarczy przylegający do obiektu mieszkalnego był w całości objęty pożarem. Ogień rozprzestrzenił się na budynek mieszkalny obejmując elewację zewnętrzną, drewniany taras, stolarkę okienną oraz drewnianą więźbę dachową - relacjonuje Mateusz Dymarski.
Właściciel wraz z innymi osobami próbował jeszcze przed przyjazdem strażaków opanować ogień i ratować dobytek.
Skoordynowana akcja strażaków. W ruch poszedł także dron
Strażacy po zabezpieczeniu terenu i odłączeniu zasilania rozpoczęli intensywne działania gaśnicze. Tworzono stanowiska gaśnicze w różnych częściach posesji, a kolejne zastępy były sukcesywnie włączane do akcji.
Kluczową rolę odegrało wykorzystanie bezzałogowego statku powietrznego z kamerą termowizyjną. Dron pozwalał na bieżąco monitorować sytuację i lokalizować ukryte ogniska pożaru, co znacząco zwiększyło skuteczność działań.
Akcja była prowadzona jednocześnie wewnątrz budynku i na zewnątrz. Po opanowaniu ognia strażacy przystąpili do rozbiórki nadpalonych elementów i dokładnego dogaszania zarzewi.
Ponad trzy godziny walki z ogniem
Cała akcja trwała 3 godziny i 16 minut. Dzięki sprawnym i skoordynowanym działaniom udało się uratować część budynku mieszkalnego i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Choć straty materialne są znaczne, najważniejsze jest to, iż w zdarzeniu nikt nie został poszkodowany.

![Strażacy z regionu ćwiczyli współpracę z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/lpr.jpg)









