We wtorkowe popołudnie w jednym z lokali gastronomicznych w Polańczyku doszło do pożaru. Z budynku zaczął wydobywać się gęsty dym, który zauważyli turyści przebywający w okolicy.
Do zdarzenia doszło po godz. 14. Pracownicy cukierni zauważyli zagrożenie i jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej zdołali samodzielnie ugasić ogień. Na miejsce skierowano również policjantów.
Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Wstępnie straty powstałe w wyniku pożaru oszacowano na około 30 tys. złotych.
Jak, wstępne ustalenia wskazują, iż przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
Wczoraj po godzinie 14 lescy policjanci zostali poinformowani o pożarze budynku cukierni w Polańczyku. Pracownicy zdołali ugasić pożar własnymi siłami przed przybyciem straży pożarnej. Nikt nie został poszkodowany. Straty wstępnie oszacowano na 30 tys. zł, zaś za przyczynę pożaru wstępnie ustalono zwarcie instalacji elektrycznej.- Przekazała asp. szt. Katarzyna Fechner, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Lesku.
Na miejscu pracowały służby, które sprawdziły budynek i zabezpieczyły miejsce zdarzenia.
ZOBACZ VIDEO:
Dołącz do czatu Polska112 i bądź na bieżąco!

5 godzin temu












