Postawił na nogi strażaków i policjantów. 46-latek odpowie przed sądem za fałszywy alarm

2 godzin temu

Pięć zastępów straży pożarnej oraz dwa policyjne patrole zostały skierowane do zgłoszenia dotyczącego pożaru dachu jednego z budynków w Giżycku. Na miejscu okazało się jednak, iż zagrożenie nie istnieje. Za bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych 46-letni mieszkaniec Giżycka poniesie konsekwencje prawne.

Do zdarzenia doszło we wtorek, 9 czerwca, około godziny 11:11. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze dachu budynku przy ul. Pionierskiej w Giżycku. Na miejsce natychmiast zadysponowano pięć zastępów straży pożarnej oraz dwa patrole policji.

Po przybyciu funkcjonariuszy nie stwierdzono jednak żadnych oznak pożaru ani innego zagrożenia. Jak ustalili mundurowi, zgłaszający twierdził, iż zauważył dym unoszący się spod dachu budynku.

Strażacy dokładnie sprawdzili wskazane miejsce, jednak nie potwierdzili występowania pożaru. Policjanci ustalili również, iż 46-letni mieszkaniec Giżycka znajdował się pod wyraźnym działaniem alkoholu.

W związku z bezpodstawnym zgłoszeniem mężczyzna został poinformowany o skierowaniu przeciwko niemu wniosku o ukaranie do sądu za wywołanie niepotrzebnej czynności organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub instytucji użyteczności publicznej. Czyn ten stanowi wykroczenie z art. 66 Kodeksu wykroczeń.

Policja przypomina, iż nieuzasadnione wezwanie służb ratunkowych jest poważnym naruszeniem prawa. Każde fałszywe zgłoszenie angażuje ludzi i sprzęt, które w tym samym czasie mogą być potrzebne w miejscu rzeczywistego zagrożenia. Za takie zachowanie grożą konsekwencje prawne, w tym wysoka grzywna, ograniczenie wolności, a w niektórych przypadkach choćby kara aresztu.

(źródło: KPP Giżycko)

Idź do oryginalnego materiału