Do redakcji epoznan.pl napisał w tej sprawie Czytelnik.
Zauważył w poniedziałek na ul. Półwiejskiej dym w koszu na śmieci. Od razu wezwał straż pożarną, ponieważ ogień mógł się rozprzestrzenić i stanowić zagrożenie. Był zdziwiony, iż tylko on zareagował na realne zagrożenie.
- Przechodziłem ulicą Półwiejską w kierunku ulicy Wrocławskiej. Po drodze, u zbiegu ulic Półwiejskiej i Długiej, zauważyłem dym unoszący się z kosza na śmieci. Podszedłem bliżej, dostrzegłem ogień, więc odsunąłem się i zadzwoniłem na numer 112. Najbardziej niepokojące było to, iż przez około 5 minut, kiedy kosz już wyraźnie się palił, a wokół unosił się popiół, nikt z przechodniów nie zareagował. Proszę o zwrócenie się na Państwa portalu do Czytelników z apelem o rozwagę i odpowiednią reakcję w takich sytuacjach - napisał pan Stanisław.
Warto odpowiednio reagować na pożar, choćby ten najmniejszy, i jak najszybciej wezwać straż pożarną. Zanim podejmiemy samodzielną próbę gaszenia, należy upewnić się, czy w koszu nie znajdują się niebezpieczne przedmioty, które mogą wybuchnąć. Należy najpierw ocenić sytuację i bezpieczeństwo. jeżeli pożar jest niewielki i mamy dostęp do gaśnicy lub wody, możemy spróbować go ugasić, ale nigdy nie powinno się ryzykować zdrowia i życia.

2 godzin temu








