
Strażacy z Toronto badają pożar w mieszkaniu w centrum miasta, który wybuchł w wyniku awarii akumulatora litowo-jonowego.
Władze Ontario zapowiedziały zaostrzenie przepisów dotyczących akumulatorów litowo-jonowych stosowanych w rowerach i hulajnogach elektrycznych. Powodem jest gwałtowny wzrost liczby pożarów wywoływanych przez te urządzenia.
Tylko w Toronto od początku roku odnotowano ponad 100 takich pożarów. Według komendanta miejskiej straży pożarnej Jima Jessopa ich liczba wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat aż o 214 procent.
Jessop określił zagrożenie związane z akumulatorami litowo-jonowymi jako największe i najszybciej rozwijające się wyzwanie dla bezpieczeństwa publicznego w Toronto.
Strażacy ostrzegają, iż uszkodzone lub niewłaściwie użytkowane baterie mogą ulec gwałtownemu przegrzaniu, zapalić się, a choćby eksplodować. Zjawisko to, określane jako niekontrolowany wzrost temperatury, prowadzi do reakcji łańcuchowej, której bardzo trudno przeciwdziałać.
W Toronto dochodziło już do śmiertelnych wypadków i poważnych obrażeń. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy w mieszkaniach przechowywanych jest wiele rowerów elektrycznych, a ich akumulatory eksplodują podczas akcji ratowniczej.
Rząd Douga Forda zapowiedział zmiany w dwóch aktach prawnych.
Pierwsza zmiana ma zakazać przerabiania akumulatorów w celu zwiększania osiągów rowerów i hulajnóg elektrycznych ponad parametry przewidziane przez producentów.
Druga ma uniemożliwić przechowywanie tych pojazdów na korytarzach budynków mieszkalnych, gdzie mogą utrudniać ewakuację podczas pożaru.
Minister Michael Kerzner podkreślił, iż certyfikowane akumulatory powinny być używane wyłącznie zgodnie z przeznaczeniem, bez niebezpiecznych modyfikacji.
Biuro marszałka straży pożarnej Ontario potwierdza, iż liczba pożarów baterii litowo-jonowych gwałtownie rośnie w całej prowincji. Akumulatory tego typu znajdują się również w laptopach, telefonach i przenośnych ładowarkach.
Nowe przepisy mają wejść w życie w 2027 roku.













