Ogromny pożar pod Warszawą. Dach runął, dym było widać z daleka

1 godzina temu

Niepokojące sceny rozegrały się w poniedziałek przed południem pod Wołominem. W miejscowości Słupno wybuchł pożar hali magazynowej, w której znajdowały się łatwopalne materiały. Ogień pojawił się przy ulicy Konopnickiej i bardzo gwałtownie objął wnętrze obiektu o wymiarach około 10 na 20 metrów. W środku składowano m.in. tekstylia, co znacząco przyspieszyło rozwój pożaru i utrudniło akcję gaśniczą.

Interwencja straży pożarnej. Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro.

Na miejsce skierowano liczne siły. W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej, zarówno zawodowej, jak i ochotniczej. Sytuacja była poważna – płomienie objęły także znajdujące się w hali pojazdy. Spłonęła naczepa oraz ciągnik siodłowy.

W trakcie pożaru doszło do zawalenia się części konstrukcji. Dach hali runął, co dodatkowo skomplikowało działania ratowników. Strażacy musieli działać ostrożnie i korzystać z podnośników, by dogaszać ogniska ognia z bezpiecznej odległości.

Choć po pewnym czasie udało się opanować rozprzestrzenianie się ognia, wciąż utrzymywało się intensywne zadymienie. Kłęby dymu były widoczne z dużej odległości i przemieszczały się w stronę pobliskich terenów leśnych.

Służby zabezpieczały również znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie budynek mieszkalny. Istniało ryzyko, iż ogień przeniesie się dalej, jednak dzięki szybkiej reakcji strażaków udało się tego uniknąć.

Na szczęście nie odnotowano osób poszkodowanych. Akcja gaśnicza trwała jeszcze przez wiele godzin, a strażacy skupiali się na dokładnym dogaszaniu pogorzeliska i eliminowaniu ukrytych zarzewi ognia.

Idź do oryginalnego materiału