Nowy obowiązek dla wszystkich właścicieli mieszkań i domów. Kto nie wykona, zapłaci karę

3 godzin temu

Od 23 grudnia 2024 roku w Polsce obowiązują przepisy nakazujące montaż tych urządzeń. Przepisy wchodzą w życie etapami – w zależności od rodzaju nieruchomości terminy są różne. Niektórzy mają czas tylko do 30 czerwca 2026 roku. Właściciele innych lokali mogą spokojnie oddychać do 2030 roku – kto musi zainstalować już teraz, a kto może poczekać? Jakie kary grożą za niewykonanie obowiązku?

Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy użyciu Gemini)

Cztery terminy, cztery grupy właścicieli

23 grudnia weszło w życie rozporządzenie, które nakazuje montaż czujników czadu i dymu, Podstawą prawną jest nowelizacja rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów z 21 listopada 2024 r. Rozporządzenie nie wprowadza jednej daty dla wszystkich. Harmonogram wygląda następująco:

  • Od 23 grudnia 2024 r. – wszystkie nowo wznoszone budynki mieszkalne i lokale hotelowe. Kupując mieszkanie z rynku pierwotnego po tej dacie, czujniki powinny być zamontowane przez dewelopera. Brak wyposażenia nowego budynku w czujki może skutkować interwencją Państwowej Straży Pożarnej na etapie kontroli odbioru budynku – bez pozwolenia na użytkowanie nieruchomości nie można legalnie zamieszkać.
  • Od 1 stycznia 2026 r. (obowiązuje już od ponad 2 miesięcy) – budynki wielkopowierzchniowe: handlowe, produkcyjne i magazynowe. Od tej daty ich zarządcy są też zobowiązani do specjalnego oznakowania ścian oddzielenia przeciwpożarowego, co ma ułatwić strażakom szybką orientację podczas akcji gaśniczej.
  • Od 30 czerwca 2026 r. – istniejące lokale mieszkalne i pomieszczenia, w których świadczone są usługi hotelarskie w rozumieniu przepisów o turystyce: apartamenty na wynajem krótkoterminowy, pokoje gościnne, agroturystyki. Do tego terminu pozostały nieco ponad 4 miesiące.
  • Od 1 stycznia 2030 r. – wszystkie pozostałe istniejące lokale mieszkalne oraz pomieszczenia w lokalach użytkowych przeznaczonych na pobyt ludzi (dla nowych jest to obowiązkowe od grudnia 2024 r.). To termin dla zdecydowanej większości Polaków – zwykłych właścicieli mieszkań i domów.

Co dokładnie trzeba zamontować

Przepisy precyzują minimalne wymogi. Każdy lokal mieszkalny musi być wyposażony w co najmniej 1 autonomiczną czujkę dymu. jeżeli w lokalu lub pomieszczeniu odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego – kotły gazowe, piece węglowe, kominki, piecyki gazowe do podgrzewania wody – konieczne jest dodatkowo zainstalowanie co najmniej 1 autonomicznej czujki tlenku węgla. Wyjątek stanowią urządzenia z zamkniętą komorą spalania oraz kuchenki i płyty gazowe służące wyłącznie do przyrządzania posiłków.

Nie każdy czujnik dostępny w sklepie spełnia wymogi prawne. Czujniki dymu muszą być zgodne z normą PN-EN 14604, a czujniki tlenku węgla z normą PN-EN 50291-1. Najtańsze modele z nieznanych źródeł mogą nie spełniać tych standardów – warto sprawdzić oznaczenia na opakowaniu przed zakupem.

Montaż ma też swoją logikę: czujnik dymu należy umieścić na suficie lub jak najwyżej, bo dym unosi się ku górze. Czujnik tlenku węgla – na ścianie na wysokości ok. 1,5 m, w pobliżu pieca czy kominka, ale z dala od nawiewów wentylacyjnych. Czujnik dymu kosztuje ok. 60 zł, czujnik CO – ok. 100 zł. Dostępne są też urządzenia 2 w 1.

Jaka kara za brak czujnika – i dlaczego odpowiedź nie jest prosta

Tu pojawia się ważna kwestia prawna, o której warto wiedzieć. Samo rozporządzenie MSWiA nie zawiera własnego taryfikatora kar za brak czujników w istniejących mieszkaniach – co wprost potwierdza prawo.pl, powołując się na komentarz prawny. Egzekwowanie obowiązku w prywatnych lokalach mieszkalnych – zwłaszcza tych, które nie podlegają odbiorowi PSP – nie jest oczywiste proceduralnie.

Jednak naruszenie przepisów o ochronie przeciwpożarowej może być podstawą do nałożenia grzywny na zasadach ogólnych. Na podstawie ustawy o ochronie przeciwpożarowej oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia PSP może nałożyć mandat lub skierować sprawę do sądu, gdzie grozi grzywna do 5 000 zł. W przypadku nowych budynków PSP może też odmówić odbioru, blokując legalne użytkowanie nieruchomości.

Dla właścicieli mieszkań na wynajem krótkoterminowy i hoteli ryzyko kontroli i konsekwencji jest realniejsze – te obiekty podlegają regularnym inspekcjom PSP i Sanepidu. Brak czujników może skutkować nakazem zaprzestania działalności do czasu usunięcia uchybień.

Dlaczego te przepisy weszły właśnie teraz

Za decyzją stały twarde dane z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Według PSP każdego roku w polskich domach i mieszkaniach dochodzi do kilkudziesięciu tysięcy pożarów i ponad 1 000 zatruć tlenkiem węgla. W samym 2024 roku w budynkach mieszkalnych odnotowano ponad 27 400 pożarów, w których zginęły 269 osób, a ponad 1 900 zostało rannych. W zatruciach tlenkiem węgla w tym samym roku śmierć poniosły 43 osoby, a niemal 1 200 trafiło do szpitali. Wśród ofiar zatruć czadem ok. 6 proc. to dzieci.

Tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny – ludzkie zmysły go nie wykryją. W krajach, gdzie obowiązek montażu czujników funkcjonuje od lat, liczba ofiar tego rodzaju zdarzeń wyraźnie spadła. Polska dołącza tym samym do Austrii, Czech, Estonii, Francji, Niemiec i Szwecji, które dawno uznały czujniki za obowiązkowy standard.

Co powinien zrobić właściciel nieruchomości? Lepiej zrobić to jak najszybciej

Jeśli wynajmujesz mieszkanie lub dom na doby – przez Airbnb, Booking lub jakąkolwiek inną platformę – masz czas do 30 czerwca 2026 r.. Cztery miesiące to mało, jeżeli wziąć pod uwagę, iż popyt na czujniki przed terminem może podbić ceny i skrócić dostępność w sklepach. Warto zabrać się za zakup i montaż teraz.

Jeśli dopiero odebrałeś klucze do nowego mieszkania z rynku pierwotnego, sprawdź, czy deweloper zamontował czujniki. jeżeli nie – masz prawo żądać uzupełnienia tego braku, bo obowiązek spoczywał na nim od 23 grudnia 2024 r.

Jeśli mieszkasz we własnym lokalu i nie wynajmujesz go na doby, masz czas do 1 stycznia 2030 r.. Nie zmienia to jednak faktu, iż montaż czujnika to kilkadziesiąt złotych i kilkanaście minut pracy – a może uratować życie, zanim upłynie ustawowy termin. Czujnik dymu na suficie w sypialni, czujnik CO przy kotle gazowym lub kominku – to wystarczające minimum, by spełnić wymóg i ograniczyć realne ryzyko.

Pamiętaj też o regularnym testowaniu i wymianie baterii. Czujnik z rozładowaną baterią to żaden czujnik. Urządzenia wymagają wymiany po 8-10 latach eksploatacji.

Idź do oryginalnego materiału