
Groźny pożar w Woli Kroguleckiej w powiecie nowosądeckim. W sobotę, 7 listopada, ogień objął szopę, w której składowano drewno. Płomienie pojawiły się w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań, stwarzając zagrożenie rozprzestrzenienia się pożaru na pobliskie budynki. Strażacy musieli zmierzyć się nie tylko z ogniem, ale również z bardzo trudnym dojazdem do miejsca zdarzenia. Akcja była wyjątkowa z jeszcze jednego powodu – swój pierwszy wyjazd bojowy zaliczyły dwa nowe terenowe Fordy Rangery należące do jednostek OSP.
Pożar w Woli Kroguleckiej. Płomienie niebezpiecznie blisko budynków
Do zdarzenia doszło w sobotę, 7 listopada 2026 roku, w miejscowości Wola Krogulecka na terenie gminy Stary Sącz.
Ogień pojawił się w szopie wykorzystywanej do składowania drewna. Płonący obiekt znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie innych zabudowań, co stwarzało ryzyko przeniesienia się płomieni na pobliskie budynki.
Na miejsce skierowano zastępy straży pożarnej. Ratownicy musieli prowadzić działania w wymagających warunkach terenowych, ponieważ dojazd do płonącego obiektu był utrudniony.
Na opublikowanych zdjęciach widać płonącą drewnianą konstrukcję, unoszące się kłęby dymu oraz strażaków pracujących w świetle płomieni.
Dwa Fordy Rangery po raz pierwszy w akcji. Strażacy mówią o chrzcie bojowym
Sobotni pożar okazał się pierwszym sprawdzianem bojowym dla dwóch nowych lekkich samochodów terenowych Ford Ranger, wykorzystywanych przez ochotnicze straże pożarne.
Jeden z pojazdów należał do jednostki, która poinformowała o zdarzeniu, drugi do OSP Przysietnica.
Oba samochody po raz pierwszy uczestniczyły w działaniach ratowniczo-gaśniczych.
Jak podkreślają druhowie, trudny dojazd do miejsca pożaru pokazał, dlaczego tego rodzaju pojazdy są tak potrzebne.
Większe samochody ratowniczo-gaśnicze mogą mieć problem z dotarciem do niektórych posesji, szczególnie na wąskich, stromych lub nieutwardzonych drogach. Lekkie pojazdy terenowe zwiększają możliwości operacyjne jednostek w takich warunkach.
Strażacy nie kryją zadowolenia z pierwszego sprawdzianu nowego sprzętu.
– Nasz Ranger przeszedł swój chrzest bojowy i spisał się znakomicie! – relacjonują druhowie.
Wspólna akcja kilku jednostek OSP i Państwowej Straży Pożarnej
W działaniach ratowniczo-gaśniczych uczestniczyły jednostki ochotniczych straży pożarnych z regionu, w tym:
OSP Przysietnica,
OSP Rytro,
OSP KSRG Gołkowice Górne,
oraz zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
Strażacy wspólnie prowadzili działania związane z pożarem i zabezpieczeniem zagrożonego terenu.
W przekazanej relacji nie podano informacji o osobach poszkodowanych ani o dokładnej skali strat materialnych.
Nowy sprzęt to większe bezpieczeństwo mieszkańców Sądecczyzny
Strażacy podkreślają, iż zakup lekkiego samochodu terenowego był odpowiedzią na realne potrzeby jednostki.
Na Sądecczyźnie nie brakuje miejsc, do których dotarcie ciężkim samochodem ratowniczo-gaśniczym jest utrudnione. Górzysty teren, strome podjazdy i wąskie drogi sprawiają, iż odpowiednio dobrany sprzęt może mieć duże znaczenie dla sprawności działań.
Po sobotniej akcji druhowie podziękowali wszystkim osobom i instytucjom, które wsparły zakup nowego pojazdu.
– To właśnie do takich działań zakupiliśmy nasz samochód – aby móc skuteczniej i szybciej docierać z pomocą, choćby w trudno dostępny teren – zaznaczają strażacy.
Pierwszy wyjazd bojowy obu Fordów Rangerów pokazał, iż inwestycje w wyposażenie lokalnych jednostek OSP mogą przekładać się na konkretne możliwości niesienia pomocy mieszkańcom.
Źródło: relacja jednostki OSP uczestniczącej w akcji. Fot. OSP.

2 godzin temu









