Nocna burza spustoszyła Mazowsze. Trzy osoby ranne, 19 dzieci ewakuowanych na warszawskich Bielanach, tysiące adresów bez prądu

3 godzin temu

Nocna burza spustoszyła Mazowsze. Nad ranem tysiące odbiorców nie miało prądu, strażacy podjęli ponad 500 interwencji, a na Bielanach trzeba było ewakuować dzieci z obozu harcerskiego.

Fot. Patryk Kosmider / Shutterstock.

19 dzieci ewakuowanych z obozu na Bielanach

Późnym wieczorem strażacy dostali zgłoszenie, które nie pozwalało na zwłokę – kolejna burza nadciągała nad obóz na Bielanach, a przebywające tam dzieci trzeba było jak najszybciej zabrać w bezpieczne miejsce. „Strażacy przybyli na miejsce, potwierdzili zagrożenie i pojazdami typu bus lub mini-autobus przewieźli dzieci w bezpieczne miejsce. Nikomu nic się nie stało. Ewakuowano 19 dzieci oraz 3 opiekunów” – relacjonował w rozmowie z RDC Paweł Redzik z warszawskiej straży pożarnej. To tylko jeden z epizodów nocy z poniedziałku na wtorek, którą na Mazowszu strażacy zapamiętają jako jedną z bardziej pracowitych w tym sezonie.

500 interwencji w całym regionie, najwięcej w powiecie Ciechanowskiem

Łącznie strażacy na Mazowszu wyjeżdżali do skutków nocnej nawałnicy około 500 razy, usuwając przede wszystkim powalone drzewa i konary blokujące drogi oraz wjazdy na posesje. Jak przekazał RDC Łukasz Darmofalski z Państwowej Straży Pożarnej, najwięcej zgłoszeń spłynęło z północy regionu – w powiecie ciechanowskim odnotowano 137 interwencji, a po kilkadziesiąt kolejnych w powiatach makowskim, mławskim, sierpeckim, warszawskim oraz siedleckim. Sama Warszawa też nie była oszczędzona – między godziną 17:00 a 22:00 miejscy strażacy interweniowali 30 razy, najczęściej na Targówku, Bródnie i Pradze-Północ, głównie usuwając powalone drzewa i połamane konary. Kolejna fala burzy, która przeszła nad miastem około godziny 23:00, przyniosła jeszcze trzy zgłoszenia związane z silnym wiatrem.

29 dachów zerwanych całkowicie, troje rannych w powiecie makowskim

Skala zniszczeń wywołanych samym wiatrem okazała się poważna. Uszkodzeniu uległo łącznie 43 dachów w powiatach sierpeckim, mławskim, kozienickim i ciechanowskim, z czego aż 29 zostało zerwanych całkowicie – do takich zdarzeń doszło w powiatach ciechanowskim, żuromińskim i wyszkowskim. Najpoważniej ucierpieli mieszkańcy powiatu makowskiego, gdzie uszkodzony został domek holenderski, w którym przebywało łącznie 15 osób. Podczas prowadzonej w pośpiechu ewakuacji trzy osoby zostały poszkodowane i trafiły do szpitala. Liczba nowych zgłoszeń do straży pożarnej wyraźnie już spada, choć służby wciąż przyjmują kolejne wezwania związane ze skutkami nocnej pogody.

Ponad 6 tysięcy adresów wciąż bez prądu rano

Skutki burzy odczuwalne są też w postaci przerw w dostawie prądu, które dla części mieszkańców regionu realizowane są już kilkanaście godzin. Według porannego komunikatu firmy Energa bez zasilania pozostawało około 6250 adresów w ośmiu powiatach, między innymi ciechanowskim, mławskim, płockim i pułtuskim – to i tak poprawa względem nocy, gdy bez prądu było ponad 9 tys. odbiorców. Awarie zgłasza też PGE, głównie w okolicach Makowa Mazowieckiego, Ostrowi Mazowieckiej i Wyszkowa, gdzie bez zasilania pozostają mieszkańcy wielu mniejszych miejscowości. Energetycy pracują nad usuwaniem awarii, ale przy takiej skali zniszczeń – powalonych drzewach na liniach i zerwanych dachach w kilku powiatach naraz – pełne przywrócenie zasilania w najbardziej dotkniętych rejonach może potrwać jeszcze kilka godzin.

Idź do oryginalnego materiału