Na miejscu straż pożarna i policja

2 godzin temu

Tuż przed godziną 8. służby otrzymały zgłoszenie od mieszkańców. Na miejsce dysponowano zastępy strażaków oraz patrol lwóweckiej policji.

Dom jest miejscem, w którym każdy z nas czuje się najbezpieczniej. Pomimo tego, to właśnie tam ginie największa liczba osób. Strażacy przypominają, iż każdego roku w naszych mieszkaniach i domach powstaje kilkadziesiąt tysięcy pożarów i kilka tysięcy zdarzeń, gdzie dochodzi do emisji tlenku węgla, który jest bardzo trującym gazem. Nie jest on wyczuwalny przez ludzkie zmysły. Tlenku węgla nie usłyszysz, nie zobaczysz, ani wbrew powszechnej opinii – nie poczujesz!

Ryzyko pożarów i emisji czadu wzrasta w okresie grzewczym. Każdego dnia strażacy dysponowani są do zdarzeń związanych z pożarami sadzy w przewodach kominowych bądź zadymień.

Do kolejnej akcji doszło w środowy poranek, 4 stycznia 2026 roku we Wleniu. Zgłoszenie do dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło tuż przed godziną 8. Z wstępnych informacji wynikało, iż z budynku wydobywa się dym. Istniało realne podejrzenie pożaru. Na miejsce natychmiast dysponowano zastępy strażaków.

Po dotarciu pierwszego zastępu okazało się, iż zadymienie powstało w wyniku braku ciągu i cofnięciu się dymu z pieca kotłowni, a następnie jego wydostania się na zewnątrz.

Druhowie przewietrzyli pomieszczenia. Dokonali także szczegółowego sprawdzenia, czy nie ma żadnego zagrożenia. Strażacy z Lwówka Śląskiego zostali zawrócenie z drogi. Tym razem skończyło się na strachu.

Idź do oryginalnego materiału