Koniec akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Teraz leśnicy zaczynają walkę o odbudowę lasu

19 godzin temu
Pożar był jedną z największych i najtrudniejszych akcji ostatnich lat w regionie. W działaniach uczestniczyło ponad 3,2 tys. osób: strażacy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, pracownicy Lasów Państwowych oraz służby zarządzania kryzysowego.Do akcji skierowano ponad 650 pojazdów. Lubelskich strażaków wspierali ratownicy z Małopolski, Śląska, Podkarpacia, Mazowsza, Wrocławia, Poznania i Łodzi.Strażacy oficjalnie zakończyli już działania operacyjne, a teren pożarzyska został protokolarnie przekazany leśnikom.Las wciąż pod nadzoremRegionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie podkreśla, iż zakończenie akcji gaśniczej nie oznacza końca pracy w terenie.Obszary objęte pożarem są przez cały czas patrolowane przez specjalne patrole gaśnicze wyposażone w drony z kamerami termowizyjnymi. Ich zadaniem jest wykrywanie ewentualnych ukrytych zarzewi ognia, również pod powierzchnią gleby.PRZECZYTAJ TEŻ: OSP Korytków Duży została bez wozu! Star 244 skończył żywot, wracając z gaszenia Puszczy SolskiejPatrole wspierają strażnicy leśni z całego regionu.Dyrektor RDLP w Lublinie ma także powołać specjalną komisję, która przeanalizuje okoliczności wybuchu pożaru, sposób jego rozprzestrzeniania się oraz przebieg całej akcji ratowniczej.Równolegle utworzony zostanie zespół kryzysowy odpowiedzialny m.in. za ocenę strat, inwentaryzację zniszczonych siedlisk i przygotowanie planu odbudowy lasu.Przed leśnikami lata pracyLeśnicy już teraz wykonują obloty dronami, by dokładnie określić skalę zniszczeń i sprawdzić, ile drzewostanów zostało spalonych.ZOBACZ: W najbliższym czasie rozpocznie się usuwanie najbardziej zniszczonych drzew. Jak podkreślają Lasy Państwowe, trzeba działać szybko, by nie dopuścić do rozwoju szkodników, które mogłyby zagrozić także ocalałym fragmentom lasu.Część pozyskanego drewna ma zostać zagospodarowana i przeznaczona do sprzedaży.Po uporządkowaniu terenu rozpocznie się przygotowanie powierzchni pod nowe nasadzenia. Leśnicy zapowiadają jednak, iż tam, gdzie będzie to możliwe, chcą wykorzystać również naturalne odnowienie lasu.– Będziemy się starali pozostawić naturze możliwość działania na rzecz odrodzenia się nowego lasu – podkreślają przedstawiciele RDLP w Lublinie.Nadal obowiązuje zakaz wstępuLasy Państwowe przypominają również o obowiązującym czasowym zakazie wstępu do części lasów Nadleśnictwa Józefów. Obejmuje on obszary dwóch leśnictw: Dębowce i Fryszarka, które zostały bezpośrednio objęte pożarem.PRZECZYTAJ: Katastrofa lotnicza podczas gaszenia pożaru w powiecie biłgorajskim. Nie żyje pilot samolotuPozostałe miejsca, w tym popularne trasy przy rezerwatach „Czartowe Pole” i „Nad Tanwią”, pozostają dostępne dla turystów.Leśnicy apelują jednak o ostrożność i przestrzeganie zakazu.– Ogień naruszył system korzeniowy drzew porastających tereny bagienne i torfowiska. choćby silniejszy podmuch wiatru może spowodować ich przechylenie lub upadek – ostrzegają.
Idź do oryginalnego materiału