W niedzielę, 24 maja, tuż po godzinie 2 w nocy, na 327. kilometrze autostrady A1 między węzłami Tuszyn i Łódź Południe doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Kierowca citroena wjechał na autostradę pod prąd i uderzył w prawidłowo jadące audi. Siła zderzenia była tak ogromna, iż citroen natychmiast stanął w płomieniach. Jego kierowcy nie udało się wydostać z wraku – zginął na miejscu. Trzy osoby podróżujące audi – w wieku 59, 37 i 36 lat – zostały ewakuowane przez świadków zdarzenia i przetransportowane do szpitala w Łodzi.
fot. Komenda Powiatowa Policji Łódź WschódTożsamość sprawcy nieznana
Policja po kilku godzinach od wypadku wciąż nie potwierdziła tożsamości kierowcy citroena. „Na chwilę obecną realizowane są czynności mające na celu ustalić tożsamość tej osoby” – powiedziała mł. asp. Izabela Wypychowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Okoliczności całego zdarzenia – w tym to, czy wjazd pod prąd był przypadkowy czy celowy – wyjaśnia prokuratura rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim pod nadzorem której działają policjanci z KPP Łódź Wschód.
Prawie osiem godzin bez przejazdu w kierunku Gdańska
Na miejscu zdarzenia przez całą noc pracowało siedem zastępów straży pożarnej – trzy jednostki PSP i cztery OSP – oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego. Brygadier Jędrzej Pawlak z Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi przekazał, iż strażacy ugasili płonące pojazdy, udzielili pierwszej pomocy rannym do czasu przybycia ratowników medycznych, a po zakończeniu akcji ratunkowej oświetlali teren na potrzeby działań policji i wydobyli ciało kierowcy z wraku. Jezdnia w kierunku Gdańska pozostawała zablokowana przez blisko 8 godzin. Objazd prowadził od węzła Tuszyn na drodze krajowej nr 12 i trasie S8. Przejazd jednym pasem przywrócono po godzinie 9 rano.

6 godzin temu



![Zawyły syreny. Akcja gaśnicza na ROD „Czeczotka” [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_11-1.jpg)






