Gorzów. Podpalił pojemniki na śmieci przy ul. Słonecznej. 44-latek zatrzymany

4 godzin temu
Pożar wybuchł po godzinie 2 w nocy w poniedziałek 20 kwietnia. Informacja o płonących pojemnikach na śmieci trafiła do gorzowskiej komendy, a na miejsce gwałtownie wysłano patrole. Gdy strażacy zajmowali się ogniem, policjanci próbowali ustalić, kto mógł doprowadzić do podpalenia. Jeden z patroli zbierał informacje przy wiacie śmietnikowej, pozostali ruszyli w teren.


To właśnie podczas tych poszukiwań, już w znacznej odległości od ulicy Słonecznej, funkcjonariusze zauważyli mężczyznę na ulicy Sikorskiego. Na widok radiowozu miał zacząć zachowywać się nerwowo, dlatego policjanci postanowili go wylegitymować i porozmawiać z nim. gwałtownie okazało się, iż to nie będzie zwykła kontrola.


Mężczyzna zaczął być agresywny i nie chciał współpracować. Policjanci wyczuli charakterystyczny swąd spalenizny. Podczas interwencji znaleźli przy nim zapalniczki. Jak przekazała policja, dalsza rozmowa potwierdziła, iż może on odpowiadać za pożar kontenerów na odpady. 44-latek został zatrzymany i trafił do komendy.


Co ważne, to nie jest pierwszy taki epizod w jego życiu. Policja poinformowała, iż mężczyzna był już wcześniej karany za podpalenie. To dlatego funkcjonariusze nie zamykają sprawy tylko na jednym zdarzeniu i będą teraz sprawdzać także inne, podobne przypadki.


Po czynnościach procesowych 44-latek usłyszy zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Za taki czyn grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Idź do oryginalnego materiału