Dwa pożary w dwie godziny i wielka bitwa o lasy

pultusk24.pl 9 godzin temu
Wysokie temperatury, porywisty wiatr i skrajnie sucha ściółka – w takich warunkach strażacy oraz leśnicy stoczyli dramatyczną walkę z żywiołem w gminie Obryte. W piątkowe popołudnie, 3 lipca, w odstępie niespełna dwóch godzin wybuchły dwa groźne pożary. Dzięki błyskawicznej koordynacji służb, wsparciu z powietrza oraz wzorowej postawie mieszkańców, okoliczne kompleksy leśne udało się uratować przed katastrofą. Dramat rozpoczął się o godzinie 14:17. Obserwator z Punktu Alarmowo-Dyspozycyjnego (PAD) zauważył na kamerach monitoringu niepokojący dym w rejonie Pawłówka. Natychmiast powiadomiono Państwową Straż Pożarną, a w zagrożony rejon ruszyli Leśniczy Leśnictwa Zambski oraz samochód patrolowo-gaśniczy Lasów Państwowych. Na miejscu okazało się, iż płoną okoliczne łąki i pastwiska. Silny wiatr błyskawicznie pchał ścianę ognia bezpośrednio w kierunku pobliskiego lasu. Sytuacja była na tyle krytyczna, iż Lasy Państwowe podjęły decyzję o poderwaniu samolotu gaśniczego typu Dromader. Pilot wykonał precyzyjny zrzut wody na czoło pożaru, co pozwoliło odciąć ogień od linii drzew.
Działania na ziemi były ekstremalnie trudne ze względu na piaszczysty i gęsto zarośnięty teren. Ogromne zapotrzebowanie na wodę zmusiło ratowników do zbudowania punktu czerpania bezpośrednio z rzeki Narew. Po ciężkiej walce pożar zatrzymano na nieużytkach. Żywioł strawił 2,5 hektara ł
Idź do oryginalnego materiału