Alarm wpłynął około godziny 20:25. Do działań skierowano pięć jednostek – zarówno z Państwowej Straży Pożarnej, jak i ratowników wodnych. Rozpoczęła się intensywna akcja poszukiwawcza.
Strażacy przeczesywali nurt rzeki z wykorzystaniem łodzi, a płetwonurkowie prowadzili działania bezpośrednio pod wodą. Każda minuta była na wagę złota – wszystko wskazywało na poważne zagrożenie życia.
Akcja trwała do późnych godzin wieczornych i zakończyła się tuż przed 23:00. Wtedy nastąpił zupełnie niespodziewany zwrot.
Osoba, której szukano w rzece, odnalazła się… w innej części miasta. Cała i zdrowa.
Choć finał okazał się szczęśliwy, interwencja zaangażowała duże siły i środki. Służby przypominają, iż każde zgłoszenie traktowane jest poważnie, a tego typu sytuacje mogą angażować wielu ratowników i znaczące zasoby.

2 godzin temu










