Chwile grozy rozegrały się dziś na autostradzie A2 przed zjazdem na Pruszków w kierunku Poznania. Samochód marki Opel Zafira nagle stanął w płomieniach. Ogień pojawił się w komorze silnika i błyskawicznie objął cały pojazd.
Jak relacjonuje właściciel auta, nic nie zapowiadało tragedii. Samochód był sprawny, niedawno przeszedł przegląd techniczny na stacji diagnostycznej oraz kontrolę instalacji LPG.
– To stało się nagle. Zobaczyłem ogień i już wiedziałem, iż nie dam rady go uratować. W kilka minut spłonęło wszystko, samochód i wszystkie dokumenty, które były w środku – mówi załamany kierowca.
Na pomoc ruszył strażak będący po służbie oraz nieliczni kierowcy. Większość osób przejeżdżających autostradą jedynie zwalniała, obserwowała dramatyczne sceny i nagrywała je telefonami.

– To było moje ulubione auto. Patrzyłem, jak płonie i nie mogłem nic zrobić. Najbardziej boli to, iż tak kilka osób chciało pomóc. Większość tylko patrzyła – dodaje właściciel.
Pożar został ugaszony, jednak z pojazdu pozostał jedynie wypalony wrak. Samochód przez kilka godzin czekał na przyjazd lawety, przez co prawy pas ruchu był czasowo zablokowany, a na trasie tworzyły się utrudnienia.
Ta historia po raz kolejny pokazuje, jak w jednej chwili można stracić dorobek wielu lat. Wystarczy kilka minut i od ukochanego samochodu pozostają jedynie zwęglone elementy oraz bezradność właściciela, który patrzy, jak ogień zabiera wszystko.


Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro
- Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
- Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
- Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas




![Strażacy uratowali mienie warte 2 miliony. Znamy szczegóły pożaru w Gierwatach [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pozar_gierwaty_podsumowanie.png)








