Czy 1-kilogramowa gaśnica ugasi płonący samochód? Nasze archiwalne zdjęcia pokazują, jak wygląda to w praktyce

lukamaro.pl 2 godzin temu

Od lat wśród kierowców trwa dyskusja na temat obowiązkowych gaśnic samochodowych. Jedni żartują, iż 1-kilogramowa gaśnica nadaje się co najwyżej do zgaszenia świeczki, inni przekonują, iż we właściwym momencie może uratować samochód przed całkowitym spaleniem. Jak jest naprawdę?

Wracamy do jednego z materiałów z naszego archiwum, który doskonale pokazuje, iż w walce z pożarem liczy się przede wszystkim czas, sprawny sprzęt i kooperacja ludzi.

Podczas jednego ze spotów motoryzacyjnych organizowanych na parkingu hipermarketu doszło do pożaru samochodu. Ogień pojawił się w komorze silnika i w krótkim czasie zaczął się rozprzestrzeniać. Na miejscu byli reporterzy Warszawskiej Grupy Luka&Maro, którzy natychmiast ruszyli do działania.

Pierwsza gaśnica została użyta od razu, jednak bardzo gwałtownie okazało się, iż jedna niewielka gaśnica nie wystarczy. Poprosiliśmy uczestników wydarzenia o pomoc i ich reakcja była natychmiastowa. Każdy, kto miał w swoim samochodzie gaśnicę, bez chwili wahania przekazywał ją do gaszenia płonącego pojazdu.

Na jednym ze zdjęć widać, iż jeden z kierowców próbował gasić pożar, trzymając gaśnicę odwróconą do góry dnem. To błąd, który może sprawić, iż gaśnica nie zadziała prawidłowo lub jej skuteczność będzie znacznie mniejsza. Standardowe gaśnice proszkowe stosowane w samochodach powinny być używane w pozycji pionowej, zgodnie z instrukcją producenta.

Z tego, co pamiętamy, podczas akcji zużyliśmy około 30 małych gaśnic samochodowych. Dzięki błyskawicznej reakcji wielu osób udało się opanować pożar jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Co ciekawe, spośród wszystkich wykorzystanych gaśnic jedna lub dwie wogóle nie zadziałały. Trudno dziś jednoznacznie wskazać przyczynę – mogło to być spowodowane usterką, brakiem odpowiedniej konserwacji lub innym problemem technicznym. To pokazuje, jak ważne jest regularne sprawdzanie stanu gaśnicy oraz jej terminowej legalizacji.

Cała sytuacja pokazała również jeszcze jeden problem. Nie każdy kierowca wie, jak prawidłowo używać gaśnicy. W stresie wiele osób traci cenne sekundy, nie wiedząc, jak uruchomić gaśnicę lub gdzie skierować środek gaśniczy. Warto pamiętać, iż samo posiadanie gaśnicy nie wystarczy – równie ważna jest umiejętność jej użycia oraz zachowanie zimnej krwi.

Nasze doświadczenie pokazuje, iż 1-kilogramowa gaśnica może być bardzo pomocna, ale przede wszystkim wtedy, gdy pożar zostanie zauważony w jego początkowej fazie. Jej czas działania wynosi zaledwie kilka sekund, dlatego przy rozwiniętym pożarze samochodu często okazuje się niewystarczająca. Może jednak skutecznie ograniczyć rozwój ognia i zyskać cenny czas do przyjazdu straży pożarnej.

Coraz więcej kierowców decyduje się na przewożenie większych gaśnic – 2 kg, 4 kg, a choćby 6 kg. Zajmują więcej miejsca, ale oferują znacznie większą skuteczność gaśniczą i dłuższy czas działania. W sytuacji zagrożenia może to mieć ogromne znaczenie.

Coraz częściej świadkowie pożaru najpierw wyciągają telefon, by nagrywać zdarzenie, zamiast pomóc lub wezwać służby. Takie zachowanie może stwarzać dodatkowe zagrożenie dla ruchu drogowego i utrudniać akcję ratunkową.

Nasz archiwalny materiał pokazuje jednak przede wszystkim siłę ludzkiej solidarności. Gdy liczy się każda sekunda, uczestnicy spotu motoryzacyjnego nie zastanawiali się ani chwili. Każdy, kto miał gaśnicę, przekazał ją do akcji gaśniczej. To właśnie dzięki wspólnemu zaangażowaniu udało się opanować pożar jeszcze przed przyjazdem strażaków i zapobiec całkowitemu zniszczeniu samochodu.

A jakie jest Wasze zdanie?

Czy obowiązkowa 1-kilogramowa gaśnica w samochodzie jest dziś wystarczająca, czy przepisy powinny zostać zmienione i zobowiązywać kierowców do wożenia większych oraz skuteczniejszych gaśnic? A może lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie jednej gaśnicy, ale o większej skuteczności? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach.

Zdecydowanie warto sprawdzać gaśnice. Od tego zależy Twoje bezpieczeństwo i to, czy w razie pożaru sprzęt w ogóle zadziała.

Koszty: Sprawdzenie (tzw. przegląd) jest bardzo tanie. Kosztuje zwykle od 5 do 20 zł.

Czy można legalizować?

Tak: Legalizacja (inaczej przegląd techniczny) jest jak najbardziej możliwa i legalna.
Procedura: Uprawniony serwisant sprawdza szczelność zbiornika, wymienia środki gaśnicze (proszek) i nakleja nową naklejkę (tzw. cechę legalizacyjną) z datą kolejnego przeglądu.

Jak dbać o gaśnicę bez serwisu?

  • Raz w miesiącu: Obróć gaśnicę dnem do góry i mocno nią wstrząśnij. Zapobiegnie to zbiciu się proszku w twardą bryłę.
  • Miejsce: Schowaj ją w zasięgu ręki (np. pod fotelem pasażera lub w dedykowanym uchwycie). Gaśnica luźno wrzucona do bagażnika jest bezużyteczna podczas pożaru.

FOT: Archiwum Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Idź do oryginalnego materiału