Czarny bilans wielkiego pożaru w Puszczy Solskiej. Podliczono straty, podano plan działania

46 minut temu
To była walka z czasem i niszczycielskim żywiołem. Ponad 3,2 tysiąca bohaterów, setki wozów bojowych i nieustająca determinacja sprawiły, iż Puszcza Solska ocalała. Choć dym nad Nadleśnictwem Józefów już opadł, to dla leśników prawdziwa praca dopiero się zaczyna. „Zaczynamy wielką odbudowę” – komentują leśnicy z powiatu biłgorajskiego.Czarny bilans wielkiego pożaru: ogień przetrawił aż 1157 hektarów lasów. Żywioł najmocniej uderzył w tereny Lasów Państwowych, gdzie spłonęło blisko 885 hektarów – leśnicy już alarmują, iż aż 400 hektarów zniszczonego drzewostanu trzeba będzie wyciąć w pień. Kataklizm nie oszczędził też prywatnych właścicieli, którzy stracili 272 hektary lasów.Mobilizacja, jakiej nie widział regionPuszcza Solska stała się areną gigantycznej operacji ratunkowej. Przez ostatnie dni w lasach pod Józefowem pracowało 650 różnych pojazdów i tysiące ludzi. Do walki stanęli ramie w ramię strażacy (PSP i OSP), policjanci, żołnierze WOT oraz leśnicy. Lubelskie służby otrzymały potężne wsparcie z niemal każdego zakątka Polski – od Śląska po Mazowsze, od Wrocławia po Łódź.PRZECZYTAJ: Biłgoraj: Pęknięty słup, otwarcie basenu odroczone. W czerwcu drzwi obiektu będą zamknięte– Szybka reakcja i nowoczesny sprzęt pozwoliły nam uratować setki hektarów bezcennego lasu – podkreślają przedstawiciele służb.Nowoczesne oko nad pogorzeliskiemChoć oficjalnie ogień ugaszono, las przez cały czas „oddycha” gorącem. Straż pożarna przekazała teren leśnikom, którzy teraz prowadzą całodobowy monitoring. Nie ma mowy o przypadku – nad puszczą krążą drony z kamerami termowizyjnymi. Ich zadaniem jest wyłapanie „ukrytych” ognisk, które mogą tlić się głęboko pod warstwą gleby i torfu.CZYTAJ TEŻ: OSP Korytków Duży została bez wozu! Star 244 skończył żywot, wracając z gaszenia Puszczy SolskiejJaki jest plan dla puszczy? Ratować, co się da! Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie nie traci czasu. Powołano już specjalny zespół kryzysowy, który ma jeden cel: przywrócić puszczy życie.Co czeka nas w najbliższych miesiącach? Wielka inwentaryzacja. Niezbędne jest dokładne określenie skali strat przy pomocy lotniczych skanów terenu. Leśnemu areałowi potrzeba sanitarnej wycinki, wiąże się z tym usunięcie drzew, które mogą stać się wylęgarnią szkodników zagrażających zdrowym częściom lasu. Odrodzenie lasu będzie polegało na sukcesywnym sadzeniu nowego lasu, przy jednoczesnym wspieraniu naturalnych procesów odnowy.Puszcza wciąż bywa zdradliwaDobra wiadomość dla miłośników przyrody jest taka, iż popularne ścieżki przy rezerwatach „Czartowe Pole” oraz „Nad Tanwią” pozostają otwarte. Jednak leśnicy ostrzegają: w leśnictwach Dębowce i Fryszarka przez cały czas obowiązuje surowy zakaz wstępu. Ogień zniszczył systemy korzeniowe drzew na terenach bagiennych. W efekcie choćby najmniejszy podmuch wiatru może spowodować, iż potężne sosny runą na ziemię jak zapałki.Solidarność silniejsza niż ogieńAkcja w Puszczy Solskiej to nie tylko liczby i statystyki. To przede wszystkim ogromne wsparcie lokalnej społeczności. Mieszkańcy i wolontariusze przez wiele godzin dbali o to, aby walczącym na linii ognia nie zabrakło wody, prowiantu i dobrego słowa. To właśnie ta jedność pozwoliła przetrwać najtrudniejsze chwile. Dziś puszcza milczy, ale dzięki wysiłkowi tysięcy osób, za kilka lat znów zaszumi tu młody las.
Idź do oryginalnego materiału