Polityka, co jest naprawdę smutne, coraz częściej przekształca się wyłącznie w medialny spektakl. Politycy - zamiast rozwiązywać problemy i budować systemy - zajmują się gaszeniem medialnych pożarów. A jeżeli u podstaw "pożaru" stanie znany celebryta, to załatwią go szczególnie szybko. Zaangażowanie Dody w promowanie praw zwierząt jest tego przykładem - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.