Biały fosfor był składnikiem bomb zapalających i broni chemicznej, stosowanych podczas II wojny światowej. Jak trafił do Bałtyku? W ramach rozbrojenia w tamtejszych wodach zatopiono, jak szacują naukowcy, ok. 50 tys. ton chemicznej amunicji, nie tylko białego fosforu, ale także m.in. iperytu i cyklonu B. Co jakiś czas, np. po sztormach, morze wyrzuca na brzeg bryłki białego fosforu.
REKLAMA
Zobacz wideo Zawadzka spakowała walizki i zabrała syna do Dubaju. Ceny to kosmos
Uważaj na "bursztyny" nad Bałtykiem. Możesz natrafić na niebezpieczną substancję
Biały fosfor w kontakcie z powietrzem gwałtownie się utlenia, emituje widoczną w ciemności zieloną poświatę. Przede wszystkim jednak ulega samozapłonowi i to już w temperaturze 25-30 stopni Celsjusza. Rozgrzewa się choćby do 1300 stopni Celsjusza. Jest więc nie tylko silnie trujący, ale także trudny go ugaszenia. Problem polega na tym, iż wyrzucone na nadbałtyckich plażach niebezpieczne grudki trudno odróżnić od tak pożądanego przez poszukiwaczy i turystów bursztynu.
O sprawie przypomniał Maciej Okraszewski w jednym z ostatnich podcastów "Dział Zagraniczny". - o ile jakaś osoba ma kontakt z tym materiałem, to albo zostanie bardzo ciężko poparzona, albo może choćby stracić życie - zaznaczał.
Nie są to bezpodstawne ostrzeżenia. W 2017 roku kobieta w Niemczech znalazła kamień, który wzięła za bursztyn. Wrzuciła go do kieszeni kurtki. Okrycie zajęło się ogniem i tylko przypadek sprawił, iż kobiecie nic się nie stało. Chwilę wcześniej bowiem zdjęła ubranie i powiesiła na oparciu ławki. Dwa lata wcześniej grudkę białego fosforu pomylił z bursztynem pewien emeryt. Jak relacjonował portal derwesten.de, mężczyzna wrzucił kamyk do kieszeni spodni. W efekcie uległ poważnym poparzeniom.
Biały fosfor czy bursztyn? choćby eksperci mogą mieć problem
Niewprawne oko może łatwo pomylić bursztyn z niebezpiecznym białym fosforem. Choć ten w formie czystej jest biały, w wyniku zanieczyszczenia żelazem nabiera żółtawego odcienia, staje się też błyszczący. - Jest wizualnie nie do odróżnienia od bursztynu, choćby dla naukowca - ostrzega Thomas Fockenberg z Instytutu Geologii, Mineralogii i Geofizyki Uniwersytetu Ruhry w rozmowie z derwesten.de.
Eksperci podkreślają, iż choć do takich pomyłek dochodzi sporadycznie, lepiej zachować ostrożność. Portal schleswig-holstein.de. zaleca, by znalezisk nie chować do kieszeni. Lepsze będą pojemniki z wodą, ponieważ fosfor zapala się dopiero po wyschnięciu.
Biały fosfor wyglądający jak bursztynBiały fosfor czy bursztyn, Fot. Dnn87, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons
jeżeli rzekomy bursztyn nagle zacznie dymić, dym ten jest niebezpieczny i w żadnym wypadku nie należy go wdychać. Palący się fosfor można ugasić wyłącznie piaskiem lub specjalnymi gaśnicami
- ostrzega schleswig-holstein.de. W razie wątpliwości lepiej zostawić kamień w spokoju lub pozwolić mu wyschnąć na piasku. Płonącego białego fosforu nigdy nie należy gasić wodą.

6 godzin temu










